Zdobyć płocką twierdzę

Ostatni dzień października piłkarze krakowskiej Wisły spędzą w Płocku, gdzie na Stadionie im. Kazimierza Górskiego zmierzą swoje siły ze swoją imienniczką, która w obecnym sezonie nie zaznała jeszcze smaku porażki na własnym terenie. Czy podopiecznym trenera Adriána Guľi uda się przerwać korzystną passę Nafciarzy? 


  • 31.10.2021r.
  • J. Sumera
  • B. Ziółkowski

Historia ekstraklasowej rywalizacji pomiędzy krakowską a płocką Wisłą nie należy do najbogatszych, bowiem dotychczas piłkarze obu zespołów stawali naprzeciw siebie jedynie 29 razy Bilans tych potyczek przemawia na korzyść zespołu ze stolicy Małopolski, którzy 16-krotnie mogli cieszyć się z końcowego triumfu. 6 zwycięstw mają na swoim koncie Nafciarze, z kolei 7 spotkań kończyło się podziałem punktów.  

Dwa oblicza

Dla podopiecznych trenera Macieja Bartoszka sezon 2021/2022 ma słodko-gorzki smak, a wpływ na ten fakt mają wyniki osiągane przez drużynę z Mazowsza, która w obecnej edycji rozgrywek prezentuje dwa oblicza. Jedno obrazuje postawę zespołu w delegacjach, z których płocczanie nie przywieźli ani jednego punktu, przegrywając wszystkie siedem spotkań. Zupełnie inną twarz płocczanie prezentują w meczach domowych, a stadion przy ulicy Łukasiewicza stał się prawdziwą twierdzą nie do zdobycia. Z Mazowsza na tarczy wyjeżdżały takie ekipy, jak Zagłębie Lubin, Radomiak Radom, Jagiellonia Białystok oraz Pogoń Szczecin. Jedynym zespołem, który wyjechał z terenu Niebiesko-Biało-Niebieskich z jakimikolwiek punktami był Raków Częstochowa po remisie 1:1. Teraz na oblężenie płockiej twierdzy udadzą się piłkarze 13-krotnego mistrza Polski, którzy we wczesne niedzielne popołudnie postarają się sforsować bramy i wywieźć łupy w postaci kompletu punktów. 

Zarówno krakowianie, jak i płocczanie przystąpią do niedzielnej potyczki mocno podrażnieni wynikami z ostatniej kolejki. Ci pierwsi zechcą zmazać plamę z bolesnej porażki przy R22, której doznali w starciu ze Śląskiem Wrocław, natomiast ci drudzy postarają się podnieść po niepowodzeniu w Poznaniu. Oba zespoły powalczą więc o korzystny rezultat i zrobią wszystko, co w ich mocy, by poprawić swoją sytuację w tabeli.  

Bez sentymentów

Niedzielne spotkanie z pewnością będzie szczególnym momentem dla dwóch zawodników, którzy wybiegną na murawę stadionu przy ulicy Łukasiewicza. Mowa oczywiście o Alanie Urydze oraz o Marko Kolarze, którzy tym razem znajdą się po przeciwnych stronach barykady. 27-letni defensor to wychowanek Białej Gwiazdy, który ostatnie sezony spędził jednak w Płocku, stając się liderem Niebiesko-Biało-Niebieskich. Z kolei chorwacki napastnik w latach 2017-2019 reprezentował barwy drużyny spod Wawelu i strzelił w tym czasie 12 bramek. Sentymenty odejdą jednak na bok wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego, a obaj gracze zrobią wszystko, by pomóc swoim obecnym drużynom w osiągnięciu zamierzonego celu, jakim niewątpliwie będzie zwycięstwo.

Pierwszy gwizdek sędziego Tomasza Kwiatkowskiego punktualnie o godzinie 12.30. Głęboko wierzymy, że piłkarze Białej Gwiazdy staną na wysokości zadania i wrócą z Mazowsza z pełną pulą!

Fotogalerie

Wisła Kraków TV