Trenerski dwugłos: Wisła - ŁKS

Dzisiejszy wieczór okazał się wyjątkowo szczęśliwy dla gospodarzy, piłkarzy krakowskiej Wisły. Biała Gwiazda, choć początkowo nie dominowała nad przeciwnikiem, z każdą kolejną minutą zdobywała coraz większą przewagę, którą tylko potwierdzała trafieniami. Kibice pod Wawelem w końcu ujrzeli futbol nie tylko piękny, ale i skutecznyc - na listę strzelców wpisali się dwukrotnie Paweł Brożek, David Niepsuj i Vukan Savicević. Ofensywnie nastawieni rywale nie potrafili przejąć utraconej inicjatywy i niemal do końca starcia odpierali wiślackie ataki. Krakowianie zaprezentowali się bardzo dobrze w wielu różnych aspektach gry ofensywnej, a zarówno atak pozycyjny, jak i szybkie kontry obserwowało się z przyjemnością. Nikt nie miał wątpliwości, że po takim spotkaniu tylko jedna ze stron może być ukontentowana, a na konferencję prasową wyjdzie z uśmiechem na twarzy. Co o meczu powiedzieli obaj trenerzy?


  • 16.08.2019r.
  • Michał Stompór

Kazimierz Moskal - ŁKS Łódź

Rycerze Wiosny mieli nadzieje na przełamanie w pojedynku z Białą Gwiazdą. Po dwóch porażkach z rzędu nikt w Łodzi nie wyobrażał sobie kolejnej, jednak Wiślacy nie pozostawili Biało-Czerwono Białym żadnych złudzeń i odnieśli okazałe zwycięstwo. „Przegraliśmy wysoko i myślę, że Wisła wygrała zasłużenie. Chcieliśmy grać otwarty futbol, jednak nasze starania zniweczyły, moim zdaniem, dwa kluczowe momenty - końcówka pierwszej części gry, kiedy po niedokładnym podaniu poszła kontra i początek drugiej połowy, już przy wyniku 2:0. Mieliśmy zamiar mocniej ruszyć i strzelić bramkę kontaktową, co niestety się nie udało. To była bolesna porażka, trzecia z rzędu. Jutro mamy trening, później dwa dni wolne i cóż, będziemy musieli przygotować się do trudnego meczu z Legią” - podsumował opiekun ŁKS-u.

Maciej Stolarczyk - Wisła Kraków

Przy Reymonta panowały nie najlepsze nastroje. Drużyna niezłe występy przeplatała słabszymi, a największym problemem Wisły była skuteczność. W potyczce z podopiecznymi Kazimierza Moskala krakowianie niejako całkowicie odwrócili złą kartę, wbijając przeciwnikom aż cztery gole. „Trudno nie kryć zadowolenia po zwycięstwie 4:0. Oczywiście, wynik jest wysoki, jednak jakość rywala była duża, a zespół ŁKS-u prezentuje się naprawdę dobrze od początku sezonu. Moi zawodnicy wytrzymali napór łódzkiego klubu i co najważniejsze, strzelili cztery bramki, czego wcześniej nie potrafiliśmy zrobić. Duże słowa uznania dla drużyny i oczywiście dla kibiców, którzy mocno nas wspierali i chcieli pomóc w odniesieniu tego zwycięstwa. Zarówno piłkarze, jak i kibice, są po dzisiejszym meczu zadowoleni. Co do zmiany w przerwie - Lukas doznał urazu i doszedłem do wniosku, że nie można ryzykować. Na diagnozę poczekamy do poniedziałku, dzisiaj jest zbyt wcześnie, by ją nakreslić” - zakończył trener Stolarczyk.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV

Pobierz naszą aplikację