Szot: Znamy swoją wartość

W 3. serii gier rodzimej Ekstraklasy przewodząca ligowej tabeli krakowska Wisła podejmie przy Reymonta drużynę aktualnego wicemistrza Polski ­- Raków Częstochowa. O nastrojach panujących w drużynie z Grodu Kraka przed pierwszym gwizdkiem niedzielnego spotkania oraz o wrażeniach po meczu z SSC Napoli opowiedział obrońca Białej Gwiazdy - Dawid Szot.

 


  • 08.08.2021r.
  • J. Sumera
  • B. Ziółkowski

Jubileuszowe spotkanie z SSC Napoli obfitowało wiele piłkarskich emocji. Potyczkę z drużyną spod Wezuwiusza z wysokości trybun śledzili wierni kibice, którzy stworzyli przy Reymonta niezapomnianą atmosferę. „Podczas meczu z Napoli towarzyszyły mi tylko i wyłącznie pozytywne emocje. Kibice stworzyli wspaniałą atmosferę i nie będę ukrywał, że stęskniliśmy się za ich obecnością na stadionie. Już w trakcie spotkań z Zagłębiem i z Termaliką fani okazali nam wielkie wsparcie, które wiele dla nas znaczy, bo ich doping motywuje nas do ciężkiej pracy i pomaga w realizacji celu, czyli zwycięstwa w każdym spotkaniu” - rozpoczął Szot.

Cenne doświadczenie

Starcie z dwukrotnym mistrzem Włoch było okazją do zobaczenia w akcji piłkarzy z najwyższej światowej półki. Młody Wiślak przyznaje, że zmierzenie się z takimi zawodnikami, jak Kalidou Koulibaly czy Piotr Zieliński było cennym doświadczeniem. „Była to dla mnie pierwsza okazja, aby zagrać z takimi przeciwnikami. Mogliśmy sprawdzić swoje siły na tle bardzo mocnej drużyny, która ma w swoich szeregach wielu utalentowanych zawodników, jak chociażby Kalidou Koulibaly, Kostas Manolas czy Piotr Zieliński. To piłkarze z najwyższej półki i możliwość zmierzenia się z nimi była naprawdę fajnym doświadczeniem, bo chyba każdy z nas dąży do tego, by prezentować jak najwyższy poziom i grać wśród najlepszych” - powiedział „Szocik”, dodając: „Tak naprawdę mogliśmy tylko i wyłącznie zyskać. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że przyjechał do nas teoretycznie lepszy zespół, jednak ani przez chwilę nie odpuściliśmy i pokazaliśmy charakter. Szkoda, że nie udało się przynajmniej zremisować, ale myślę, że nie mamy się czego wstydzić, bo zaprezentowaliśmy się z naprawdę dobrej strony”.

Cała uwaga na Raków

Teraz przed podopiecznymi trenera Adriána Guľi powrót na ligowe boiska, gdzie już w niedzielę powalczą o kolejne ligowe punkty. Tym razem przeciwnikiem zespołu spod Wawelu będzie Raków Częstochowa, który w niedzielne popołudnie zawita na R22. Jak na spotkanie z wicemistrzem Polski zapatruje się 20-letni defensor? „W niedzielę z pewnością czeka nas trudne zadanie, bo Raków to bardzo dobra drużyna, która należy do czołówki polskiej Ekstraklasy. Jesteśmy jednak dobrze przygotowani, znamy swoją wartość i mamy potencjał, by sięgnąć po trzy punkty. Gramy przed własną publicznością i mam nadzieję, że jak najwięcej kibiców przyjdzie nas dopingować, bo chcemy sprawić im, a także sobie dużo radości” - zakończył swoją wypowiedź Dawid Szot.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV