Młyński: Interesuje nas tylko zwycięstwo

Po długich i intensywnych przygotowaniach Wiślacy wracają na ligowe boiska. Już w poniedziałek podopieczni trenera Adriána Guľi wybiegną na murawę Stadionu Miejskiego im. Henryka Reymana, gdzie w 1. kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy zmierzą swoje siły z Zagłębiem Lubin. O kończącym się okresie przygotowawczym, spotkaniu z Miedziowymi i o nadchodzącym sezonie opowiedział 20-letni pomocnik Białej Gwiazdy - Mateusz Młyński.


  • 24.07.2021r.
  • J. Sumera
  • B. Ziółkowski

Od inaugurującego meczu w sezonie 2021/2022 Wiślaków dzieli zaledwie kilkadziesiąt godzin. 20-letni skrzydłowy zapewnia, że zespół z niecierpliwością wyczekuje na pierwszy gwizdek arbitra, który zabrzmi już w poniedziałkowe popołudnie. „Nie możemy się już doczekać pierwszego meczu. Dobrze przepracowaliśmy okres przygotowawczy i jesteśmy gotowi do startu ligi. Gramy u siebie, dlatego tym bardziej interesuje nas tylko zwycięstwo. Chcemy wyjść na boisko, zaprezentować się z jak najlepszej strony i dopisać do swojego konta komplet punktów. To jest kluczowe i z takim właśnie nastawieniem będziemy podchodzić do każdego kolejnego spotkania” - rozpoczął Młyński.

Praca wykonana, czas na efekty

Letni okres przygotowawczy dobiega już końca, a podopiecznych trenera Adriána Guľi czekają ostatnie szlify przed starciem z Miedziowymi. Młody Wiślak nie ma jednak wątpliwości, że w ostatnim czasie zespół wykonał dobrą pracę, której efekty będą widoczne na ekstraklasowych boiskach. „Za nami intensywny czas, który odpowiednio spożytkowaliśmy. Treningi były bardzo wymagające, ale to tylko i wyłącznie pozytywnie wpłynie na naszą postawę w lidze. Myślę, że efekty tej pracy będzie można dostrzec już w poniedziałek” - kontynuował „Młynek”.

Wsparcie płynące z trybun

Wraca PKO Bank Polski Ekstraklasa, a wraz z nią na trybuny wracają kibice. Pomocnik przyznaje, że cieszy się na powrót fanów, którzy potrafią stworzyć niezapomnianą atmosferę, szczególnie przy R22. „Gramy przede wszystkim dla kibiców i nie ma co ukrywać, że każdy z nas wypatrywał momentu, kiedy wrócą na trybuny. Wiem, że fani Wisły potrafią stworzyć przy Reymonta wspaniałą atmosferę, której przedsmaku mogłem doświadczyć w ostatnim meczu sparingowym. Z pewnością będą naszym dwunastym zawodnikiem, a ich wsparcie poniesie nas do zwycięstw” - podkreślił młody Wiślak.

Czas na powrót

Po rocznym rozbracie Mateusz Młyński wraca na ekstraklasowe boiska. 20-latek nie krył, że zdążył zatęsknić za najwyższym szczeblem ligowym, gdzie ponownie będzie chciał zaprezentować swoje piłkarskie walory. „Od mojego ostatniego meczu w Ekstraklasie minęło już trochę czasu, dlatego zdążyłem zatęsknić za związaną z nią atmosferą. Cieszę się, że ponownie będę mógł występować na najwyższym poziomie i mam głęboką nadzieję, że ten powrót nastąpi już w najbliższy poniedziałek. Chcę przypomnieć o sobie kibicom w najlepszy możliwy sposób, czyli dobrą grą oraz konkretami pod bramką przeciwnika” ­- dodał.

Plan wcielić w życie

Zespół 13-krotnego mistrza Polski przystępuje do nowego sezonu w pełni zmotywowany i z jasno określonym celem. Co w rozpoczynającej się właśnie kampanii będzie stanowiło o sile drużyny spod Wawelu? „Naszym największym atutem jest drużyna. Wspólnie będziemy dążyć do tego, by przekładać na boisko to, co ćwiczyliśmy na treningach. Chcemy utrzymywać się przy piłce, konstruować akcje, a w końcowej fazie skutecznie je finalizować. Nasza postawa ma dostarczać radość kibicom, ale przede wszystkim nieść ze sobą korzystne rezultaty i na tym musimy się skupiać” - zakończył swoją wypowiedź Mateusz Młyński.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV