Lis: Legia wykorzystała nasze błędy

Hit 13. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy nie zakończył się po myśli piłkarzy Wisły Kraków, którzy pomimo prowadzenia i dobrej postawy w finalnym rozrachunku ulegli na własnym terenie drużynie warszawskiej Legii 1:2. W starciu ze stołeczną drużyną dostępu do wiślackiej bramki strzegł Mateusz Lis. 


  • 13.12.2020r.
  • Jakub Sumera
  • 400mm.pl

Krakowianie zaprezentowali się z dobrej strony szczególnie w pierwszej połowie sobotniego starcia, kiedy zdobyli bramkę i wytrącili z rąk warszawian wszelkie atuty. „W pierwszej połowie wyglądało to naprawdę dobrze, mieliśmy mecz pod kontrolą i myślę, że zaskoczyliśmy Legię, która nie potrafiła stworzyć sobie zbyt wielu sytuacji. Szybko zdobyliśmy bramkę i wyszliśmy na prowadzenie, które utrzymaliśmy do przerwy. Po zmianie stron mieliśmy również kilka okazji ku temu, by podwyższyć bramkową przewagę i zamknąć to spotkanie, ale niestety nam się to nie udało. Później nie zdołaliśmy wystrzec się błędów indywidualnych, które Legia potrafiła wykorzystać i dlatego wygrała” - rozpoczął Lis. 

Bramka wyrównująca dla Legii padła po rzucie karnym, którego arbiter dopatrzył się po faulu jednego z Wiślaków. Jak ta sytuacja wyglądała z perspektywy 23-letniego golkipera? „Jeżeli sędzia nie przeanalizował tej sytuacji na monitorze VAR, to myślę, że dostał informację, że karny się należał i wskazał na jedenasty metr. Znajdowałem się dość daleko od całej sytuacji i z mojej perspektywy trudno było stwierdzić, czy faul rzeczywiście był czy nie i dlatego nie chcę oceniać decyzji arbitra” - kontynuował bramkarz. 

Praca, praca, praca 

Za Wiślakami nieco ponad tydzień treningów pod wodzą nowego szkoleniowca – Petera Hyballi. Zdaniem wiślackiego bramkarza, cała drużyna ciężko pracuje, by osiągać korzystne rezultaty. „Mierzyliśmy się wczoraj z Legią Warszawa, dlatego trzeba docenić klasę przeciwnika, na którego tle zaprezentowaliśmy się z dobrej strony. Oczywiście, Legia też potrafiła przejąć inicjatywę i stwarzać zagrożenie. W mojej opinii wyglądaliśmy dobrze jako drużyna, co widać również w pomeczowych statystykach, dlatego cieszy fakt, że trener potrafił nas do tego przygotować. Ciężko pracujemy i jest to jedyna droga do tego, by osiągać korzystne wyniki i zdobywać punkty, których obecnie na pewno nam brakuje” - zakończył swoją wypowiedź Mateusz Lis. 

Fotogalerie

Wisła Kraków TV