Kuveljić: Trudno cokolwiek powiedzieć po takim spotkaniu

Spotkanie 3. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy nie zakończyło się po myśli Białej Gwiazdy. Pdopieczni trenera Adriána Guľi ulegli na własnym obiekcie drużynie Rakowa Częstochowa 1:2. W wyjściowym składzie Wiślaków znalazło się miejsce dla Nikoli Kuveljicia, który spędził na boisku 87 minut.

 


  • 09.08.2021r.
  • J. Sumera
  • B. Ziółkowski

Mecz z Rakowem o wiele lepiej zaczęli gospodarze, którzy jako pierwsi objęli prowadzenie i utrzymali je do przerwy. Ostatecznie ze zwycięstwa cieszyć się mogli jednak gracze spod Jasnej Góry, którzy w drugiej połowie odrobili straty i wywieźli z Krakowa komplet punktów. „Trudno cokolwiek powiedzieć po takim spotkaniu. W pierwszej połowie graliśmy dobrze, strzeliliśmy bramkę i objęliśmy prowadzenie, które utrzymaliśmy do przerwy. W drugiej połowie również mieliśmy swoje sytuacje, a dodatkowo mieliśmy przewagę jednego zawodnika. Po czerwonej kartce dla piłakrza Rakowa powinniśmy zagrać lepiej i jeszcze mocniej zaatakować. Tak naprawdę nie jestem w stanie wytłumaczyć tego, co się stało. Do końca próbowaliśmy odwrócić losy tego spotkania, ale niestety nam się to nie udało i nie zdołaliśmy zdobyć choćby jednego punktu” - rozpoczął Kuveljić.

W przewadze, lecz bez konkretów

Drużyna z Częstochowy niemal całą drugą połowę zmuszona była grać w osłabieniu po czerwonej kartce, którą w 51. minucie spotkania obejrzał Ioannis Papanikolaou. Piłkarze 13-krotnego mistrza Polski nie zdołali jednak wykorzystać tego faktu i zakończyli spotkanie z zerowym dorobkiem punktowym. „Czerwona kartka powinna być momentem przełomowym, który mógł przechylić szalę na naszą korzyść. Otworzyło to przed nami drogę do kreowania nowych sytuacji, których jednak nie wykorzystaliśmy, co się zemściło, bo Raków zdobył dwie bramki i w finalnym rozrachunku wygrał to spotkanie. Jest to dla nas gorzka pigułka, którą trzeba przełknąć, wyciągnąć odpowiednie wnioski i dalej iść do przodu” - kontynuował „Niko”.

Reset przed Mielcem

Szansa na rehabilitację już w piątkowy wieczór, kiedy to podopieczni trenera Adriána Guľi zmierzą swoje siły z zespołem Stali Mielec. 24-letni pomocnik podkreśla, że uwaga zespołu skupia się już na meczu ze Stalowcami. „To spotkanie jest już historią i chcemy jak najszybciej o nim zapomnieć. Robimy swoje, a od teraz cała nasza uwaga skupia się na piątkowym meczu w Mielcu, gdzie zrobimy wszystko, by sięgnąć po trzy punkty i zrehabilitować się za tę porażkę” - zakończył swoją wypowiedź Nikola Kuveljić.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV