Klemenz: Szybciej zamykać takie spotkania

Defensywa Białej Gwiazdy dała się w piątek podczas potyczki z ŁKS-em przełamać tylko raz. Spotkanie przyniosło Wiślakom komplet oczek i upragnione utrzymanie. Pełne 90 minut rozegrał Lukas Klemenz, który tworzył parę stoperów wraz z Rafałem Janickim.


  • 05.07.2020r.
  • K. Biedrzycka / J. Żmijewska
  • 400mm

W rywalizacji w Łodzi najważniejszy był wynik końcowy i realizacja postawionego celu. Podopieczni trenera Skowronka zakończyli misję utrzymanie, ale nie zakończyli jeszcze sezonu, w którym wciąż mają punkty do zdobycia. „Myślę, że styl jest w tym momencie mało ważny, liczą się punkty, bo tak, jak trener podkreślał byliśmy jeszcze w listopadzie czy w grudniu w dole tabeli, a teraz jesteśmy ponad kreską. Wiadomo, że to nie jest miejsce Wisły Kraków, ale udało się nam z tego wszystkiego wykaraskać i jesteśmy bardzo dumni. Przed nami jeszcze mecze, które będziemy chcieli wygrać” - zaczął Klemenz.

Zadanie wykonane


Na pytanie, czy kluczowa dla końcowego rezultatu okazała się bramka strzelona tuż przed przerwą, Wiślak odpowiedział: „Na pewno ten gol dał trochę spokoju i napędził nas. Po zmianie stron zadziałały odpowiednio słowa, która powiedzieliśmy sobie w przerwie i dzięki nim wywalczyliśmy dwa rzuty karne. Mogliśmy także podwyższyć wynik po kontrataku, ale najważniejsze jest zwycięstwo”.


Można mówić, że krakowianie dysponują patentem w spotkaniach z Łódzkim Klubem Sportowym, gdyż trzykrotnie rozprawili się z łodzianami. Jak do tezy tej podchodzi obrońca spod Wawelu? „Na pewno mecze z ŁKS-em nie były łatwe, rywal potrafi grać w piłkę, ma dobrze wyszkolonych technicznie piłkarzy. Piątkowe spotkanie także było wymagające, co udowodniła postawa rywala. Szybko strzelił nam bramkę i musieliśmy odrabiać straty. Udało się nam zrealizować cel, ale na pewno musimy bardziej kontrolować kontratak i szybciej zamykać takie spotkania” - dodał.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV

Pobierz naszą aplikację