Jean Carlos: Walczyliśmy o jak najlepszy rezultat

Niedzielna potyczka w Szczecinie rozpoczęła się świetnie dla Jeana Carlosa da Silvy Rocha, który zaledwie trzy minuty po rozpoczęciu meczu skierował piłkę do siatki Pogoni. W ostatecznym rozrachunku trafienie to zapewniło piłkarzom spod Wawelu jeden punkt wywalczony w delegacji.


  • 13.09.2020r.
  • K. Biedrzycka
  • 400mm.pl

Pięć minut trwała radość Wiślaków po bramce Jeana Carlosa da Silvy, który pokonał golkipera Portowców i rozpoczął niedzielne „strzelanie” na stadionie im. Floriana Krygiera. „Zaczęliśmy bardzo dobrze ten mecz, ale chwilę później było już 1:1. To się zdarza w futbolu, że brakuje szczęścia. Tak też było przy pierwszej bramce dla Pogoni. Wówczas sytuacja się skomplikowała, ale uważam, że rozegraliśmy naprawdę niezłe spotkanie. Pomimo błędu nie poddaliśmy się i walczyliśmy o jak najlepszy wynik. Niestety w ostatniej akcji meczu ponownie straciliśmy bramkę, która pozbawiła nas wygranej” - zaczął.

Nowa „dziewiątka”

Szkoleniowiec Białej Gwiazdy zdecydował się na wystawienie Jeana Carlosa w ataku, co przyniosło oczekiwany skutek. Jakie zawodnik otrzymał wskazówki od swojego opiekuna? „Trener zwracał mi uwagę na nową pozycję, na której przyszło mi występować, zaznaczając, jak powinienem zagrać. Nie chciałem go zawieść i zależało mi na tym, by wywiązywać się z przekazanych mi założeń. Wierzę, że jestem w stanie prezentować się lepiej i dawać więcej drużynie. Do tego będę dążył, ponieważ pragnę pomóc zespołowi w zmianie sytuacji i w odnoszeniu zwycięstw” - zapewnił.

Gra zespołowa przede wszystkim

Na pytanie, jak Brazylijczyk czuł się w nowej roli i czy jest zadowolony z tego, jak wyglądał na boisku, odpowiedział: „Myślę, że mogę być zadowolony ze swojego występu, chociaż oczywiście są rzeczy do poprawy. Wydaje mi się, że nasza gra - jako drużyny - mogła się w dużej mierze podobać. Celowo mówię o zespole, gdyż wynik jest efektem działań wszystkich zawodników. Ostatecznie jestem bardzo smutny, gdyż nie udało się wygrać, a na tym nam zależało. Teraz pozostało nam nadal ciężko trenować, bo już w piątek czeka nas kolejne spotkanie”.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV

Pobierz naszą aplikację