Boguski: Zapomniałem, jak to jest cieszyć się po strzelonej bramce

Niedzielny mecz rozpoczął na ławce rezerwowych, jednak otrzymał szansę na występ od trenera Petera Hyballi. Pojawił się na boisku w drugiej części meczu, zmieniając Żana Medveda i udowodnił, że jest niezwykle ważną postacią dla Wisły Kraków. Czas na wywiad z bohaterem niedzieli - Rafałem Boguskim.


  • 28.02.2021r.
  • M. Chlebek/A. Warchał
  • 400mm

Rafał Boguski został posłany do boju dwanaście minut przed końcem regulaminowego czasu gry i zaliczył prawdziwe wejście smoka. Pomocnik doprowadził do wyrównania, dając impuls zespołowi, a następnie w końcowej fazie meczu ustalił jego wynik. „Przy pierwszej bramce możemy mówić o przypadku, ale cieszę się, że piłka wpadła do siatki. W drugiej sytuacji faktycznie wiedziałem, że zawodnik Wisły Płock będzie chciał blokować mój strzał. Troszeczkę go przeczekałem, wypuściłem sobie lekko piłkę i strzeliłem bramkę” - mówił skromnie Boguski.

Wyjątkowe uczucie

Ostatnie trafienie Rafała Boguskiego w lidze miało miejsce w sezonie 2018/2019, więc można śmiało stwierdzić, że dosyć długo fani Białej Gwiazdy czekali na kolejnego gola w wykonaniu tego zawodnika. „Mogę powiedzieć, że zapomniałem, jak to jest cieszyć się po strzelonej bramce w lidze. To dla mnie podwójnie miłe uczucie. Dla mnie najistotniejsze jest jednak to, że swoją postawą pomogłem wywalczyć bardzo ważne punkty na trudnym terenie. Powoli trzeba jednak zapomnieć o tym, co się wydarzyło w Płocku i myśleć o następnej rywalizacji” - kontynuował.

Pokazać siłę

Zaledwie za pięć dni krakowską Wisłę czeka kolejny mecz w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Tym razem rywalem podopiecznych trenera Petera Hyballi będzie Górnik Zabrze, który zapewne będzie chciał się zrehabilitować za porażkę z Legią. „Oczywiście, że kolejne spotkanie nie będzie łatwe. Górnik Zabrze to bardzo dobrze wybiegany zespół o podobnej intensywności w czasie spotkania do naszej, więc szykuje się naprawdę ciekawe widowisko. Znamy jednak swoją wartość i mam nadzieję, że ostatnia seria bez przegranego meczu pozytywnie na nas wpłynie i także przeciwko ekipie trenera Brosza pokażemy swoją siłę” - zakończył.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV