Zadanie wykonane: Stal - Wisła 1:3

W środowy wieczór Wiślacy wykonali swoje zadanie i pokonali przy Solskiego Stal Mielec 3:1, awansując tym samym do kolejnej rundy Fortuna Pucharu Polski. Bramki dla Białej Gwiazdy zdobywali Mateusz Młyński, Serafin Szota oraz Yaw Yeboah.


  • 22.09.2021r.
  • J. Sumera
  • B. Ziółkowski

W porównaniu do piątkowego spotkania w Poznaniu w składzie Wiślaków nastąpiły cztery zmiany. Jedną z nich była obecność między słupkami Mikołaja Biegańskiego, który zastąpił Pawła Kieszka. Ponadto od pierwszej minuty na murawie stadionu w Mielcu zameldowali się tacy zawodnicy, jak Maciej Sadlok, Gierogij Żukow oraz Mateusz Młyński.

Środowe starcie aktywnie rozpoczęli Stalowcy, którzy założyli wysoki pressing i wypatrywali swojej szansy pod wiślacką bramką. Ta nadeszła dość szybko, bo już w 8. minucie, kiedy to Aschraf El Mahdioui zagrał piłkę wprost pod nogi Adriana Szczutowskiego, który pomknął przed siebie, a następnie uderzył, jednak piłka minimalnie minęła prawy słupek. Chwilę później szczęścia z dystansu spróbował Dawid Kort, ale próba byłego Wiślaka również okazała się niecelna. Napór gospodarzy nie ustawał i w 10. minucie przed szansą ponownie stanął Szczutowski, który tym razem celnie przymierzył z obrębu pola karnego, lecz przegrał pojedynek z Biegańskim. W odpowiedzi Michal Škvarka uderzeniem głową przetestował Damiana Primela, który bez większych problemów wyłapał futbolówkę.

Dwa ciosy

Golkiper Stalowców nie miał już jednak nic do powiedzenia w 20. minucie, kiedy to dobrze w polu karnym odnalazł się Mateusz Młyński, który mocno kopnął w kierunku bramki. Piłka odbiła się jeszcze od słupka, po czym zatrzepotała w siatce. Wisła poczuła krew i ruszyła z kolejnym atakiem, który cztery minuty później przyniósł jej drugie trafienia. Tym razem na listę strzelców wpisał się Serafin Szota, kierując futbolówkę tuż za linię bramkową. Niedługo później swoje trafienie mógł zanotować Jan Kliment. Czeski napastnik dopadł do piłki zagrywanej prze Yawa Yeboaha, ale trafił prosto w interweniującego Primela. Sytuację mielczan jeszcze mocniej skomplikowała czerwona kartka Kamila Kościelnego, który sto dwadzieścia sekund później w nieprzepisowy sposób powstrzymywał wybiegającego na czystą pozycję Klimenta, skutkiem czego zmuszony był przedwcześnie opuścić plac gry.

Przebieg meczu układał się więc po myśli Białej Gwiazdy, która przejęła inicjatywę i zaczęła kontrolować wydarzenia na boisku przy ulicy Solskiego, starając się przy tym powiększyć swój bramkowy dorobek. Bezskutecznie próbował między innymi Yeboah, a także Młyński, który na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy był bardzo bliski swojego drugiego trafienia. Młodzieżowy reprezentant Polski zagłówkował, jednak na drodze do szczęścia stanęła poprzeczka, na której zatrzymała się futbolówka. W końcówce pierwszej połowy uderzeniem z głowy Stal postraszył jeszcze Konrad Gruszkowski, lecz tym razem na posterunku był Primel, który wyciągnął się jak struna i odbił piłkę.

Gramy dalej

Po zmianie stron ataki krakowian nie ustały, a dość szybko do sytuacji strzeleckich doszli Škvarka oraz Młyński, lecz żaden z nich nie zdołał skierować piłki między słupki bramki Stalowców. Podobnie jak El Mahdioui, którego uderzenie zatrzymał bramkarz. Przyjezdni umiejętnie poruszali się po boisku, odcinając Stal od dostępu do własnego pola karnego, a jednocześnie próbując kolejnych szans pod bramką gospodarzy.

Podopieczni trenera Majewskiego nie odpuszczali i w 69. minucie dopięli swego - zanotowali trafienie kontaktowe, którego niefortunnym autorem został Jan Kliment, pakując piłkę do własnej siatki po dośrodkowaniu Korta. Gracze spod Wawelu zrewanżowali się jednak w najlepszy możliwy sposób, bowiem już cztery minuty później ponownie zyskali dwubramkową przewagę, a ze swojego gola cieszyć się mógł Yeboah, który pewnie wykorzystał rzut karny, czym przypieczętował końcowe zwycięstwo Białej Gwiazdy i awans do kolejnej 1/16 finału.

Stal Mielec - Wisła Kraków 1:3 (0:2)
0:1 Młyński 20’
0:2 Szota 24’
1:2 Kliment (sam.) 69’
1:3 Yeboah (k.) 73’

Stal Mielec: Primel - Granlund, Chorbadzhiyski, Flis, Urbańczyk (46’ Tomasiewicz), Kościelny, Kort (76’ Guca), Sadłocha, Hinokio (63’ Jankowski), Wrzesiński (67’ Seweryn), Szczutowski (63’ Sitek)

Wisła Kraków: Biegański - Hanousek, Sadlok, Szota, Gruszkowski (89’ Szot) - El Mahdioui (82’ Plewka) - Młyński (82’ Starzyński), Škvarka (74’ Savić), Żukow, Yeboah (74’ Hugi) - Kliment

Żółta kartka: Yeboah

Czerwona kartka: Kościelny

Sędziował: Łukasz Szczech

Fotogalerie

Wisła Kraków TV