Trzy punkty płyną (z) Wisłą do Płocka. Wisła K. – Wisła P. 0:3

Trzy bramki i trzy punkty – to dzisiejsza zdobycz płockiej Wisły. Nafciarze od samego początku spotkania starali się zdominować gospodarza i wracają na Mazowsze w świetnych nastrojach. Krakowianie nie potrafili odpowiedzieć na ataki przeciwnika, a w kluczowych momentach zabrało komunikacji między obrońcami.


  • 18.09.2020r.
  • Michał Stompór
  • 400mm.pl

W porównaniu z zestawieniem, jakie oglądaliśmy w poprzedniej kolejce, w wyjściowym składzie krakowskiej Wisły nastąpiła jedna zmiana – Lukasa Klemenza zastąpił Adi Mehremić. Z kolei w pierwszej jedenastce płocczan trener Sobolewski dokonał kilku roszad. Mecz od pierwszych minut rozpoczęli Patryk Tuszyński i Dušan Lagator, a na ławce rezerwowych zasiedli Cillian Sheridan i Paweł Żuk.

Niemiłe złego początki

Już w 1. minucie Nafciarze wywalczyli rzut rożny, jednak dośrodkowanie ze stałego fragmentu gry zakończyło się faulem w ataku jednego z zawodników gości. W 3. minucie o uderzenie pokusił się Yeboah – strzał Ghańczyka zablokowała dobrze ustawiona defensywa z Płocka. Dwie minuty później Żukow przeciął prostopadłe zagranie do napastników, jednak nie zdołał zabrać się z piłką i rozpocząć samotnej kontry. W 8. minucie defensywa gospodarzy została zaskoczona perfekcyjnie wykonanym wrzutem z autu – zza linii bocznej dośrodkował Damian Zbozień, a celną główką popisał się Alan Uryga. W 13. minucie przyjezdni ruszyli z kontratakiem, jednak nie zdołali zaskoczyć powracających obrońców Białej Gwiazdy. Niedługo później to krakowianie wyprowadzili szybki atak – Yeboah popędził prawym skrzydłem i dograł do Jeana Carlosa, który jednak oddał tylko niegroźne uderzenie.

W 19. minucie podopieczni Radosława Sobolewskiego mogli podwyższyć wynik, jednak Mateusz Szwoch nieznacznie się pomylił i piłka minęła prawy słupek. W odpowiedzi z drugiej strony strzelał Jean Carlos i tym razem futbolówka nie trafiła w światło bramki. W 26. minucie Abramowicz ruszył lewą flanką i płasko dośrodkował, jednak jego podanie nie znalazło adresata. Trzy minuty później zza pola karnego uderzył Tuszyński – Lis wybronił jego strzał, chociaż nie bez problemów. W 43. minucie Nafciarze dopięli swego i zdobyli drugą bramkę, wykorzystując stały fragment gry i nieporozumienie w szykach obronnych gospodarzy. Damian Michalski wygrał walkę z Maciejem Sadlokiem, wyprzedził interweniującego golkipera i głową skierował piłkę do siatki. Chociaż sędzia analizował całą sytuację, korzystając z systemu VAR, ostatecznie wskazał na środek boiska.

Smutne zakończenie

W przerwie Artur Skowronek dokonał dwóch zmian. Trener krakowskiej drużyny postawił na ofensywę - Chukę zastąpił Stefan Savić, natomiast Jakub Błaszczykowski zmienił Mehremicia.Tuż po wznowieniu gry płocczanie po raz kolejny stworzyli zagrożenie po stałym fragmencie gry, jednak napastnika gości w ostatniej chwili ubiegł Janicki. Kolejne kilka minut upłynęło na walce w środku pola i długich przerzutach między skrzydłami. Sędzia Stefański często używał gwizdka, przerywając i tak już rwaną grę. W 61. minucie drużyna z Mazowsza ruszyła z niezwykle groźną kontrą, jednak napastnik płocczan został złapany na spalonym, a samą akcję, dla pewności, przerwał jeszcze Yeboah. Cztery minuty później arbiter pokazał pierwszą żółtą kartkę – napomnienie obejrzał Rasak, który w nieprzepisowy sposób zatrzymał Yeboaha. W 66. minucie krakowianie przez dłuższą chwilę przebywali w polu karnym rywali, jednak nie przyniosło to oczekiwanego rezultatu. Trzy minuty później Sadlok stanął przed wyborną okazją – Błaszczykowski wycofał do obrońcy, a ten oddał strzał. Niestety, uderzenie defensora zostało zablokowane. 

Chociaż Wiślacy z Reymonta wypracowali zdecydowaną przewagę nad przeciwnikiem, to rywale po raz kolejny trafili do siatki. Niecelne podanie Bashy przejął jeden z pomocników gości i zagrał na skrzydło. Dośrodkował do wbiegającego Rasaka, a ten w ekwilibrystyczny sposób pokonał Mateusza Lisa. W 77. minucie zdobywca bramki mógł podwyższyć prowadzenie, jednak potężne uderzenie minęło spojenie słupka z poprzeczką. Między 77. a 80. minutą Artur Skowronek posłał w bój aż trzech rezerwowych – na murawie pojawili się Fatos Beqiraj, Nikola Kuveljić i Aleksander Buksa. W 82. minucie krakowianie mogli pokonać Kamińskiego, jednak ten nie dał się zaskoczyć przy strzałach Buksy i Szota. W 88. minucie ten sam duet przeprowadził naprawdę obiecującą akcję – napastnik podał do obrońcy, a ten wpadł w pole karne, gdzie został jednak przerwrócony przez rywala. Sędzia Stefański podyktował jedenastkę, jednak po analizie VAR cofnął swoja decyzję i ukarał Wiślaka żółtą kartką. Ostatnim akcentem dzisiejszego spotkania był groźny, aczkolwiek niecelny strzał Filipa Lesniaka.

Wisła Kraków – Wisła Płock 0:3 (0:2)
0:1 Uryga 8’
0:2 Michalski 43’
0:3 Rasak 71’

Wisła Kraków: Lis - Szot, Mehremić (46’ Błaszczykowski), Janicki, Sadlok - Żukow, Basha (77’ Kuveljić) – Yeboah (80’ Buksa), Chuca (46’ Savić), Abramowicz - Jean Carlos (77’ Beqiraj)
Wisła Płock: Kamiński - Zbozień, Michalski, Lagator, Uryga, Cabezali – Rasak (91’ Ambrosiewicz), Leśniak, Kocyła (72’ Pyrdoł), Szwoch (72’ Gjertsen) - Tuszyński (76’ Sheridan)

Żółte kartki: Basha, Szot - Rasak

Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz)

Fotogalerie

Wisła Kraków TV

Pobierz naszą aplikację