Stal złamana w ostatnim kwadransie: Wisła - Stal 3:1

Trzy punkty więcej po spotkaniu 22. kolejki mają na swoim koncie piłkarze Białej Gwiazdy, którzy po raz kolejny zdołali odwrócić losy spotkania, pokonując Stal Mielec 3:1, i na przerwę reprezentacyjną udadzą się w dobrych nastrojach. Komplet oczek podopiecznym trenera Petera Hyballi zapewniły trafienia Felicio Brown Forbesa, Michala Frydrycha oraz Stefana Savicia. 


  • 21.03.2021r.
  • J. Sumera
  • 400mm

>>>ZDJĘCIA Z MECZU<<<

W ostatnim spotkaniu przed zbliżającą się przerwą reprezentacyjną trener Peter Hyballa nie zamierzał zbytnio eksperymentować ze składem i posłał w bój niemal dokładnie tych samych zawodników, którzy przed tygodniem wybiegli na murawę stadionu w Gdańsku. Jedyną zmianą w wyjściowej jedenastce gospodarzy była obecność wracającego po wymuszonej przerwie Felicio Brown Forbesa, który zastąpił na pozycji napastnika Žana Medveda. 

Jako pierwsi zaatakowali mielczanie, którzy już kilka sekund po rozpoczęciu gry zmusili do wysiłku Mateusza Lisa. Przed szansą stanął będący w polu karnym Maciej Domański, lecz w dogodnej sytuacji uderzył wprost w golkipera Białej Gwiazdy. Gospodarze nie zamierzali zbyt długo czekać i stosując wysoki pressing przeszli do kontrofensywy. W 7. minucie prawą flanką popędził Łukasz Burliga i płaskim dograniem w szesnastkę obsłużył Patryka Plewkę, który uderzył bez zastanowienia i umieścił piłkę w siatce. Radość Wiślaków nie trwała jednak zbyt długo, bowiem arbiter dopatrzył się pozycji spalonej defensora Wisły i w konsekwencji nie uznał bramki. Stal szybko odpowiedziała, bo już dwie minuty później w bardzo dobrej sytuacji znalazł się Bozhidar Chorbadzhiyski. Bułgar mocno uderzył, jednak ponownie bardzo dobrą interwencją popisał się Lis, który sparował futbolówkę poza linię końcową. Wyprowadzając swoje ataki krakowianie starali się kończyć je uderzeniami z dystansu, przy których Rafał Strączek musiał zachować szczególną czujność. Tak było między innymi przy celnej próbie Jeana Carlosa Silvy, który huknął po ziemi z narożnika pola karnego, lecz nie zdołał zaskoczyć bramkarza przyjezdnych.  

W kolejnych minutach spotkania na boisku przy ulicy Reymonta rozgrywana była partia piłkarskich szachów, a obie drużyny starały się przede wszystkim zabezpieczyć tylną strefę i ustrzec się przed atakami ze strony rywala. W 36. minucie Wiślacy po raz kolejny spróbowali jednak szczęścia z dystansu, na który po składnej akcji całego zespołu zdecydował się David Mawutor. Ghańczyk niewiele się pomylił, bo piłka po jego uderzeniu zatrzymała się na poprzeczce, która drżała jeszcze chwilę po tej próbie. Gospodarze przycisnęli jeszcze przed końcem pierwszej połowy i po raz kolejny zagrozili bramce strzeżonej przez Strączka. W 44. minucie efektowną akcję przeprowadził Stefan Savić, który poradził sobie z kilkoma rywalami i kopnął w kierunku dalszego słupka, jednak futbolówka nieznacznie go minęła.

Zdecydował ostatni kwadrans

Od początku drugiej połowy swoich szans pod bramką wypatrywali zarówno gospodarze, jak i goście, lecz żadna ze stron nie potrafiła znaleźć sposobu na skuteczne sfinalizowanie wypracowanych sytuacji. Wszystko zmieniło się jednak w 60. minucie. Wówczas podopieczni trenera Leszka Ojrzyńskiego wyprowadzili składną akcję - piłka dograna z prawej strony boiska w pole karne Wisły minęła niemal wszystkich, ale trafiła pod nogi zamykającego akcję Grzegorza Tomasiewicza, który dopełnił formalności i wpakował piłkę do pustej bramki. Biała Gwiazda wzięła się za odrabianie strat, lecz gracze z Podkarpacia dzielnie przeciwstawiali się naporom gospodarzy. Taki stan rzeczy utrzymywał się do 75. minuty, kiedy to Brown Forbes wpisał się na listę strzelców, doprowadzając do remisu. Pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry po uderzeniu Yeboaha piłka trafiła w rękę jednego z zawodników Biało-Niebiskich, co nie umknęło uwadze arbitra, który po konsultacji z wozem VAR wskazał na jedenasty metr. Do wykonywania rzutu karnego podszedł Michal Frydrych i mocnym strzałem pod poprzeczkę nie dał najmniejszych szans Strączkowi. Nie był to jednak ostatni strzelecki akcent tego spotkania, bowiem „kropkę nad i” postawił Savić i ustalił wynik spotkania, które zakończyło się zwycięstwem Białej Gwiazdy 3:1.  

Wisła Kraków – Stal Mielec 3:1 (0:0) 
0:1 Tomasiewicz 60’ 
1:1 Brown Forbes 76’ 
2:1 Frydrych 87’ (k.) 
3:1 Savić 90+4’  

Wisła Kraków: Lis – Sadlok, Frydrych, Radaković, Burliga (46’ Szot) – Mawutor (68’ Kuveljić) – Jean Carlos (68’ Starzyński), Savić, Plewka (46’ Żukow), Yeboah – Brown Forbes 

Stal Mielec: Strączek – Getinger, Flis, Chorbadzhiyski, De Amo (64’ Jankowski) – Granlund, Matras, Tomasiewicz, Forsell, Domański (64’ Prokić) – Kolev (73’ Zjawiński) 

Żółte kartki: Forbes, Radaković, Mawutor, Lis – De Amo, Granlund 

Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa)

Fotogalerie

Wisła Kraków TV