Przełama(nie) dla Wisły

Piątkowe spotkanie przy ulicy Okrzei w Gliwicach nie ułożyło się po myśli piłkarzy Białej Gwiazdy, którzy mimo optycznej przewagi nie zdołali przełamać niekorzystnej passy i ponieśli trzecią ligową porażkę z rzędu. Decydujące trafienie dla podopiecznych trafienia Waldemara Fornalika zdobył Alberto Toril.  

 


  • 01.10.2021r.
  • Redakcja
  • B. Ziółkowski

W składzie Białej Gwiazdy nastąpiły dwie zmiany w porównaniu do ubiegłotygodniowego spotkania z Pogonią. Od pierwszych minut na murawie stadionu przy ulicy Okrzei zameldowali się bowiem Stefan Savić oraz Jan Kliment, zastępując kolejno Mateusza Młyńskiego oraz Felicio Brown Forbesa.

Z przewagą od początku

Od pierwszych minut optyczną przewagę zyskali Wiślacy, którzy dłużej utrzymywali się przy piłce i kreowali grę w centralnej części boiska. Podopieczni trenera Adriána Guľi agresywnie doskakiwali do gospodarzy, nie pozwalając im rozwinąć skrzydeł, jednak nie byli w stanie zawiązać składnej akcji, którą byliby w stanie zaskoczyć defensywę Piasta. Krakowianie spróbowali więc szczęścia w inny sposób. Wówczas z dystansu huknął Gieorgij Żukow, ale piłka po jego uderzeniu powędrowała wysoko ponad bramką.

Wybici z rytmu i nieco zagubieni gracze z Górnego Śląska długo nie potrafili przebić się przez wiślackie zasieki, jednak w 20. minucie zapisali w swoich statystykach pierwszą celną próbę. Po przebitce w okolicach linii szesnastego metra piłka trafiła do Torila, który nie zastanawiał się zbyt długo i natychmiast uderzył w kierunku bramki, lecz Paweł Kieszek nie dał się zaskoczyć. Była to pierwsza i tak naprawdę jedyna okazja Piastunek w tej części spotkania, bowiem później karty na boisku przy ulicy Okrzei rozdawali wyłącznie goście. Asa z rękawa mógł wyciągnąć Michal Škvarka, który w 39. minucie przeciął niedokładne podanie Tomáša Huka i stanął oko w oko z Františkiem Plachem, jednak nie zdołał pokonać swojego rodaka. Wiślacy nabrali wiatru w żagle i zintensyfikowali swoje ataki, skutkiem czego w samej końcówce przed szansą stanął jeszcze Stefan Savić, lecz Austriak nieczysto trafił w futbolówkę dogrywaną przez Jana Klimenta.

Raz pod jedną, raz pod drugą

Zmotywowani gospodarze drugą część spotkania rozpoczęli od dwóch uderzeń. Najpierw niewiele pomylił się Michał Chrapek, który posłał piłkę tuż obok słupka, natomiast chwilę później próba Martina Konczkowskiego zmierzała w światło bramki, ale ponownie dobrą interwencją popisał się Kieszek. W 50. minucie działo się już po drugiej strony boiska, kiedy to na jeden kontakt zagrali El Mahdioui z Klimentem. Całą akcję celnym uderzeniem zakończył ten pierwszy, lecz piłka wylądowała prosto w „koszyczku” Placha. Kilka minut później próbkę swoich możliwości zaprezentował Yaw Yeboah, który zakręcił obrońcami Piasta, po czym upadł na murawę. Początkowo sędzia Sylwestrzak wskazał „na wapno”, jednak po obejrzeniu powtórek i przeanalizowaniu całej sytuacji z wozem VAR zmienił swoją decyzję.

Decydujący moment

W dalszej fazie spotkania na boisku można było doświadczyć swoistego deja vu z pierwszych 45 minut. Biała Gwiazda utrzymywała się przy piłce i wydawało się, że kontroluje to, co dzieje się na boisku, natomiast Piast wyprowadzał nieśmiałe kontrataki. W 68. minucie z pozoru do niegroźnego dośrodkowania z prawej flanki wyszedł Kieszek. Golkiper 13-krotnego mistrza Polski nie zdołał jednak złapać futbolówki, co bez najmniejszych skrupułów wykorzystał Toril i zapakował piłkę do siatki. Z przyjezdnych ewidentnie uszło powietrze, ale konsekwentnie i z wielką ambicją dążyli do odwrócenia losów piątkowego pojedynku. Bliski trafienia wyrównującego był między innymi wprowadzony w drugiej połowie Brown Forbes, lecz na drodze do szczęścia reprezentanta Kostaryki stanął Plach. Gracze spod Wawelu zamknęli gospodarzy w obrębie pola karnego i do ostatnich minut naciskali na defensywę Piasta, jednak ta pozostała nienaruszona już do końcowego gwizdka arbitra.

Piast Gliwice - Wisła Kraków 1:0 (0:0)
1:0 Toril 68’

Piast Gliwice: Plach - Katranis, Mosór, Huk, Konczkowski - Sokołowski, Jodłowiec - Ameyaw, Chrapek, Kądzior (86’ Tiago Alves) - Toril (87’ Steczyk)

Wisła Kraków: Kieszek - Hanousek, Frydrych, Szota, Gruszkowski (87’ Hugi)­ - El Mahdioui (87’ Sadlok) - Savić (71’ Brown Forbes), Škvarka, Żukow (79’ Młyński),  Yeboah (87’ Starzyński) - Kliment

Żółte kartki: Chrapek - Gruszkowski , El Mahdioui, Kieszek, Yeboah

Sędziował: Damian Sylwestrzak (Wrocław)

Fotogalerie

Wisła Kraków TV