Madembo: Jesteśmy świadomą grupą

Sobotnia potyczka juniorów krakowskiej Wisły z rówieśnikami ze Stali Rzeszów zakończyła się nieznaczną porażką Białej Gwiazdy, która musiała uznać wyższość rywala, przegrywając 2:3. Jedną z bramek dla gospodarzy strzelił Tafara Madembo, dla którego był to kolejny występ po przerwie spowodowanej kontuzją.


  • 23.08.2021r.
  • A. Warchał
  • B. Ziółkowski

Krakowska Wisła w meczu ze Stalą Rzeszów straciła dwie bramki w początkowych fragmentach pierwszej i drugiej połowy, na co zwrócił uwagę zawodnik Białej Gwiazdy. „Wydaje mi się, że źle weszliśmy w obie części sobotniego spotkania. Chciałby jednak zwrócić także uwagę na to, że w późniejszych etapach narzuciliśmy swój styl gry, a jedyne czego nam zabrakło, to skutecznej finalizacji” - rozpoczął Madembo.

Diagnoza znana

W sobotnim spotkaniu to podopieczni trenera Adriana Filipka przez większość czasu byli stroną dominującą, jednak w finalnym rozrachunku zmuszeni byli przełknąć gorycz porażki. Jaka jest tego przyczyna? „Przede wszystkim zabrakło nam skuteczności i zachowania zimnej krwi pod bramką przeciwnika. Wyprowadzaliśmy ataki, które w większości przypadków nie przynosiły korzyści. Problem leżał również w defensywie, bo parę błędów indywidualnych oraz źle zakładany pressing - szczególnie w pierwszej połowie - zadecydował o wyniku spotkania”- kontynuował.

Ambicja mimo wszystko

Biała Gwiazda w sobotnim meczu trzykrotnie musiała gonić wynik, z czego dwukrotnie ta sztuka jej się udawała. To pokazuje, że młodzi gracze drużyny spod Wawelu są niezwykle ambitni i żądni uzyskiwania dobrych rezultatów. „Myślę że to jest  jedna z wielu zalet tej drużyny. Ten zespół jest nowy, ale nastawienie oraz wiślackie DNA pozostało z zeszłego sezonu, w którym nie raz udowadnialiśmy swoje oddanie na boisku” - zaznaczył skrzydłowy.

Słodko-gorzkie momenty

Mecz ze Stalą Rzeszów był dla Madembo spotkaniem, w którym po raz kolejny mógł zaprezentować swoje umiejętności po powrocie po kontuzji. Jak młody Wiślak ocenił swoją postawę podczas starcia z ekipą z Podkarpacia? „Powrót na boisko cieszy i to bardzo, bo długo czekałem na ten moment. Strzeliłem bramkę, co zawsze jest fajnym uczuciem, ale w końcowym rozrachunku nic to nie dało, bo przegraliśmy i to boli” - dodał.

W kierunku Jasnej Góry

Teraz przed podopiecznymi trenera Adriana Filipka mecz z Rakowem Częstochowa. Z jakim nastawieniem pod Jasną Górę udadzą się gracze Białej Gwiazdy? „Jesteśmy świadomą grupą, która po tym meczu jest mądrzejsza o kolejne doświadczenie. Wiemy, co musimy poprawić i jeżeli wszystko zagra tak, jak powinno, to jestem pewien, że z Częstochowy wywieziemy komplet punktów” – zakończył swoją wypowiedź Tafara Madembo.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV