Z pierwszoligowcem na remis

Piłkarze prowadzeni przez trenera Macieja Stolarczyka aktywnie wykorzystali przerwę w rodzimych rozgrywkach, mierząc się w sparingu z pierwszoligową Odrą Opole. Kibice zgromadzeni na stadionie przy ulicy Oleskiej obejrzeli w czwartkowe popołudnie dwie bramki - po jednej dla każdej ze stron.


  • 21.03.2019r.
  • K. Biedrzycka
  • Bartek Źółkowski

ZOBACZ ZDJĘCIA Z TEGO MECZU

Czwartkowe spotkanie było doskonałą okazją do sprawdzenia formy piłkarzy, którzy do tej pory nie mieli zbyt wielu szans na pokazanie swoich umiejętności lub wracają po przebytych urazach. Na boisku zameldowali się więc m.in. Lukas Klemenz, Emmanuel Kumah, Paweł Brożek, Artur Balicki czy sprawdzany przez sztab szkoleniowy pierwszej drużyny - Tobiasz Weinzettel. Po drugiej strony barykady wystąpił z kolei były Wiślak, reprezentujący obecnie barwy Odry Opole, Piotr Żemło.

Początek spotkania obfitował w podbramkowe mocje, bowiem już w 1. minucie Wiślacy zmusili do interwencji bramkarza gospodarzy. Po dwójkowej akcji Brożek-Savićević, ten drugi stanął przed szansą pokonania Szromnika. Niestety, golkiper Odry odpowiednio wcześnie wyszedł z bramki i zablokował uderzenie. Na odpowiedź opolan nie trzeba było długo czekać, bowiem futbolówkę po strzale Urynowicza z bliskiej odległości niemalże z linii bramkowej wybił Sadlok.

Co nie udało się chwilę po starcie meczu, powiodło się w 8. minucie. Piłkę bez wahania po dośrodkowaniu z narożnika boiska celnie uderzył Martin Ivan - ta najpierw odbiła się od słupka - a później zatrzepotała w wiślackiej siatce. W kolejnej fazie spotkania w dalszym ciągu stroną prowadzącą grę była ekipa z ulicy Oleskiej, sprawdzająca za sprawą groźnych strzałów Brusiło czy Urynowicza formę Weinzettela. 

W końcówce pierwszej połowy uaktywnili się krakowianie, którzy częściej gościli w „szesnastce” Odry. Ich wysiłki opłaciły się w 42. minucie, kiedy to w jednej z akcji na murawę upadł faulowany przez rywala Rafał Pietrzak, a arbiter bez wahania wskazał na wapno. Jedenastkę na bramkę zamienił Paweł Brożek, który zaliczył pierwszy występ po kontuzji barku. 

Bez trafień po przerwie

Sto osiemdziesiąt sekund po zmianie stron piękne zagranie za obrońców otrzymał Artur Balicki, który wyczekał bramkarza opolan i ze spokojem posłał piłkę w kierunku bramki. Wydawało się, że ta wpadnie do bramki, jednak… odbiła się od słupka i wróciła na plac gry.

Podobnie, jak przed przerwą, tak i po niej, częściej pod pole karne Białej Gwiazdy zapędzali się Niebiesko-Czerwoni, lecz żadne realne zagrożenie z tego nie wynikało. Aż do 73. minuty, gdy po wrzutce próbował postraszyć Brodę Skrzypczak, jednak golkiper krakowskiego zespołu popisał się świetną interwencją i posłał piłkę na rzut rożny.

W ostatnich minutach sparingowej rywalizacji bardziej widoczni okazali się Wiślacy, pragnący przechylić szalę na swoją korzyść. Ciężar gry próbował wziąć na swoje barki Patryk Plewka, a udanymi podaniami uruchamiał kolegów z drużyny wprowadzony na ostatnie 25 minut kolejny z rekonwalescentów - Rafał Boguski. Niestety, podopieczni trenera Stolarczyka nie zdołali skutecznie przebić się przez defensywę Odry i wynik nie uległ zmianie. 

Odra Opole - Wisła Kraków 1:1 (1:1)

1:0 Martin 8’

1:1 Brożek 42’ (k.)

Odra Opole: Szromnik - Mikinicz, Baranowski (46' Trojak), Żemło, Brusiło - Bonecki, Czyżycki, Rybicki (83' Wróbel) - Urynowicz (69' Martin Gomez), Martin Gomez (46' Janus), Skrzypczak (88' Kaczka)

Wisła Kraków: Weinzettel (46’ Broda) - Pietrzak (46’ Słomka), Sadlok (66’ Hoyo-Kowalski), Klemenz, Plewka - Savićević (46’ Morys), Szot - Śliwa (66’ Boguski), Kumah (89’ Warczak) - Balicki, Brożek (46’ Buksa)

K. Biedrzycka

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA

Fotogalerie

Wisła Kraków TV