Trenerski dwugłos: Wisła - Piast

Nie udało się pozytywnie piłkarzom krakowskiej Wisły rozpocząć rozgrywek w 2021 roku, Mimo sporego prowadzenia, podopieczni trenera Petera Hyballi przegrali z Piastem Gliwice 3:4, a zwycięska bramka padła dopiero w doliczonym czasie gry. Co po spotkaniu powiedzieli szkoleniowcy obu ekip?


  • 31.01.2021r.
  • Arek Warchał

Waldemar Fornalik - Piast Gliwice

Trener gości na konferencji prasowej zwrócił uwagę na przebieg niedzielnego spotkania, zaznaczając, że była to pierwsza tego typu potyczka, w jakiej brał udział. „To był nieprawdopodobny mecz. Coś niesamowitego. Pierwszy raz w mojej karierze trenerskiej czy zawodniczej uczestniczyłem w takim meczu, gdzie przegrywaliśmy 0:3 i wygraliśmy 4:3. Oczywiście szacunek dla drużyny, że przy stanie 0:3 potrafiła się podnieść i wziąć sprawy w swoje ręce, jednak będziemy analizować, co było przyczyną tego, że po 20 minutach przegrywaliśmy 0:2 i na boisku praktycznie istniała jedna drużyna. Jest to materiał do głębokiej analizy, ale to my jesteśmy zwycięzcami. W drugiej połowie pokazaliśmy prawdziwego Piasta. Takie mecze są wyjątkowe. Tym bardziej się cieszymy” - powiedział Fornalik. „Bardzo istotne były te dwie bramki, które strzeliliśmy. Trafienia Jakuba Świerczoka i Dominika Steczyka napędziły drużynę. Przewaga psychologiczna była po naszej stronie, bo miałem świadomość tego, że Wisła może stracić na pewności. Powiedziałem zawodnikom, że wierzę w to, że jeszcze wygramy” - kontynuował.

Peter Hyballa - Wisła Kraków

Trener krakowskiej Wisły nie ukrywał smutku z powodu porażki, jednak zwrócił uwagę na okoliczności, które towarzyszyły rywalizacji z gliwiczanami. „Mam na swoim koncie 600 spotkań, lecz takich nie było zbyt wiele. Pierwsze 20 minut rozpoczęliśmy mocno, stosowaliśmy wysoki pressing, realizowaliśmy nasze założenia taktyczne. Trzeba też powiedzieć, że jeśli rzut karny dla Piasta został podyktowany, to my też w pierwszej połowie taki rzut karny powinniśmy otrzymać. Po 30 minutach spuściliśmy z tonu. Po dwóch wyrzutach z autu, gdzie źle staliśmy, straciliśmy bramki” - powiedział Hyballa. „Wyszły nasze braki indywidualne, brak bloków strzałów Piasta. W drugiej połowie dobrze zaczęliśmy. Mieliśmy swoje okazję, a rzut karny dla Piasta dla mnie nie był podyktowany prawidłowo. Można powiedzieć, że pressing wyglądał całkiem dobrze, ale musimy strzelać więcej bramek. 3:0 powinno wystarczyć, ale każda taktyka w defensywie ma swoje słabe strony. Nie wyglądaliśmy przed bramką przeciwnika tak, jak powinniśmy” - zakończył.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV

Pobierz naszą aplikację