Trenerski dwugłos: Wisła - Korona

Mimo niezbyt sprzyjającej aury, kibice zgromadzeni przy Reymonta obejrzeli naprawdę emocjonujące widowisko. Biała Gwiazda nie dała szans kolejnemu rywalowi i odniosła już 5 zwycięstwo z rzędu. Sprawdźmy, co podczas pomeczowej konferencji powiedzieli obaj trenerzy.


  • 23.02.2020r.
  • Michał Stompór

Mirosław Smyła - Korona Kielce

Opiekun gości bez wątpienia nie był zadowolony z wyniku niedzielnego meczu, jednak mimo niekorzystnego rezultatu pochwalił swoich podopiecznych. Złocisto-Krwiści starali się atakować bez względu na boiskową sytuację, a kilka razy byli naprawdę blisko pokonania Michała Buchalika.
„Mieliśmy swój pomysł na ten mecz. Mimo szybko straconej bramki staraliśmy się realizować plan, czego dowiodła m.in. sytuacja Spychały. W drugiej połowie również nie zmieniliśmy swoich założeń, niestety Wisła podwyższyła swoje prowadzenie dzięki fantastycznemu uderzeniu Kuby Błaszczykowskiego. Kreowaliśmy dużo okazji, jednak nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Chociaż obecnie jesteśmy w trudnej sytuacji, staram się myśleć optymistycznie. Nie mogę mieć pretensji do swoich zawodników, gdyż prezentowali się przyzwoicie. Niestety cały czas brakuje wykończenia. Pozostaje nam ciężka praca i nadzieja na przełamanie w kolejnym spotkaniu” - tak pojedynek z Wisłą ocenił Mirosław Smyła.

Artur Skowronek - Wisła Kraków

Oopiekun Białej Gwiazdy po raz kolejny udowodnił, że na swoim fachu zna się jak mało kto, bowiem Biała Gwiazda zanotowała piątą wygraną z rzędu. Krakowianie prezentowali się naprawdę dobrze, zarówno pod względem taktycznym, jak i fizycznym, i gdyby nie nieskuteczność, zwycięstwo przy R22 byłoby zdecydowanie bardziej okazałe. „Za nami bardzo ciężka walka o 3 punkty. Wiedzieliśmy, że musimy zostawić serce na boisku, by wygrać. Mecz był bardzo trudny pod względem taktycznym - Korona zupełnie zmieniła taktykę w porównaniu z poprzednimi spotkaniami, co nieco utrudniło nam grę. Szymusik i Spychała grali bardzo wysoko, natomiast skrzydłowi schodzili do środka, także Forsell zmienił swoją pozycję” - tak zakończone starcie podsumował trener Skowronek.

W kadrze meczowej zabrakło m.in. Alona Turgemana, który na piątkowym treningu nabawił się kontuzji stawu skokowego. Wobec absencji izraelskiego napastnika pojawiły się pytania o możliwe wzmocnienia, jeszcze przed zakończeniem zimowego okresu transferowego. „Kadra jest zamknięta. Jestem zadowolony z tych piłkarzy, których mam. Są doskonale przygotowani pod względem fizycznym, nie doświadczają kontuzji mięśniowych. Nie jestem w stanie powiedzieć, ile będzie trwała rehabilitacja Turgemana, jednak uraz jest dosyć poważny - doznał złamania kości sześciennej śródstopia. Natomiast jeżeli chodzi o Buksę, to Olek ma wokół siebie bardzo mądrych ludzi, sam jest niezwykle dojrzały, więc nie boję się, że strzelane przez niego bramki zawrócą mu w głowie” - zakończył szkoleniowiec Wisły.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV

Pobierz naszą aplikację