TOP3 bramkarzy: Sergei Pareiko, czyli Estończyk z Białą Gwiazdą w sercu

Przez dwa i pół roku bronił dostępu do wiślackiej bramki. Charyzmatyczny, ambitny, z wielkim sercem do walki, posiadający przy tym ponadprzeciętne umiejętności. To wszystko sprawiło, że stał się on jednym z ulubieńców krakowskiej publiczności. W głosowaniu przeprowadzonym wśród kibiców Białej Gwiazdy okazał się zwycięzcą na tej pozycji. Przed Wami Sergei Pareiko! Przyjrzyjmy się raz jeszcze jego historii.


  • 24.03.2020r.
  • Jakub Sumera

Początki w Tallinie

Sergei Pareiko urodził się 31 stycznia 1977 roku w Tallinie. Swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w tamtejszych klubach, reprezentując barwy Pummy oraz Vigri, gdzie już jako piętnastolatek zadebiutował w lidze. W stolicy Estonii zakładał również koszulkę Tallinny, z którą odnosił swoje pierwsze sukcesy w zawodowej karierze, zdobywając dwukrotnie puchar kraju, a także raz triumfując w Superpucharze Estonii. Na przestrzeni lat reprezentował również barwy włoskiego Casale Calcio, Levadii Tallin, a także rosyjskich klubów: Rotoru Wołgograd oraz Toma Tomsk, w którym pełnił funkcję kapitana drużyny.

W kadrze Estonii zadebiutował jako dziewiętnastolatek w 1996 roku i przez wiele lat pełnił funkcję pierwszego golkipera. Łącznie w narodowych barwach uzbierał 65 występów.

Jak Sergei stał się Wiślakiem

8 lutego 2011 roku Pareiko zasilił szeregi Wisły Kraków, podpisując półtoraroczny kontrakt. Od samego początku był jednym z kluczowych zawodników w drużynie prowadzonej przez Roberta Maaskanta. W wiślackich barwach zadebiutował 25 lutego w wyjazdowym meczu przeciwko Arce Gdynia, wygranym przez Wiślaków 1:0. Estoński golkiper potwierdził swoją klasę i zachował czyste konto. Urodzony w Tallinie zawodnik stał się jednym z ulubieńców wiślackich trybun i szybko wyrósł na czołowego bramkarza polskiej ligi, wykazując się wielkimi umiejętnościami przy obronie rzutów karnych, chociażby w meczach przeciwko Jagiellonii Białystok i Koronie Kielce, broniąc próby Tomasza Frankowskiego i Ediego Andradiny. Udany sezon 2010/2011 zakończył zdobyciem tytułu mistrza Polski.

Europejska przygoda

Kolejną edycję rozgrywek Sergei Pareiko rozpoczął jako podstawowy bramkarz Białej Gwiazdy, która przystępowała właśnie do zmagań w europejskich pucharach. Podopieczni trenera Maaskanta pewnie poradzili sobie w II i III rudzie eliminacji do Ligi Mistrzów, odprawiając z kwitkiem mistrzów Łotwy i Bułgarii, czyli Skonto Rygę i Litex Łowecz. Swój udział w tych zwycięstwach miał również Pareiko, który był pewnym punktem drużyny. Niestety, porażka z Apoelem Nikozja w fazie play-off definitywnie przekreśliła szansę krakowian na awans do tych elitarnych rozgrywek.

Wiślakom przyszło zatem zagrać w fazie grupowej Ligi Europy. Estończyk wystąpił we wszystkich sześciu meczach grupowych, zachowując jedno czyste konto podczas spotkania z Fulham FC, które Wisła wygrała 1:0. Ta sztuka udała mu się również podczas rewanżowego spotkania 1/16 finału Ligi Europy z belgijskim Standardem Liege, które zakończyło się wynikiem 0:0. Rezultat ten zadecydował o tym, że Biała Gwiazda musiała pożegnać się z europejskimi pucharami.

Białą Gwiazdę ma w sercu

Wraz z końcem rozgrywek 2012/2013 Sergei Pareiko pożegnał się z Krakowem. W  drużynie 13-krotnego mistrza Polski spędził dwa i pół roku, rozgrywając łącznie 88 spotkań. Estończyk jednak wciąż mocno związany jest z Wisłą, o czym mogliśmy się przekonać podczas wyjątkowego wydarzenia, które miało miejsce w październiku 2015 roku. Chodzi oczywiście o mecz „Gwiazdy dla Białej Gwiazdy”, podczas którego stanęły naprzeciw siebie drużyna ówczesnej Wisły i zespół składający się z wiślackich legend, które stawiły się na Reymonta na specjalne zaproszenie. Wśród znamienitych gości znalazł się również Sergei Pareiko, który nie udał się ze swoją reprezentacją na Wembley, byle tylko pojawić się tego dnia przy R22. „Takich zaproszeń w życiu może nie być zbyt dużo. Miałem mecz w reprezentacji z Anglią, ale tak wszystko poukładałem, że tutaj przyjechałem. W Wiśle Kraków grałem i tutaj zostawiłem swoje zdrowie, a także serce. Dziękuję kibicom, że o mnie nie zapomnieli, to jest dla mnie ważne i cieszę się z tego” – tłumaczył wówczas piłkarz urodzony w Tallinie.

Pozostał przy futbolu

Po okresie gry z białą gwiazdą na piersi Sergei Pareiko trafił do drużyny Wołgi Niżny Nowogród, w której spędził dwa lata i wystąpił w 19 spotkaniach. W 2015 roku powrócił do swojego rodzinnego miasta, by ponownie bronić barw Levadii Tallin i po rozegraniu pełnego sezonu zakończył piłkarską karierę. Były Wiślak pozostał jednak przy futbolu, bo 10 lutego 2016 roku objął stanowisko dyrektora sportowego Levadii, które pełni do dnia dzisiejszego.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV

Pobierz naszą aplikację