Tak gra ŁKS

Sezon wkroczył w decydującą fazę, a ostateczny układ tabeli, szczególnie jej dolnej części, jest o krok  od stabilizacji. Już niedługo czeka nas spotkanie Wisły z ŁKS-em, którego w przyszłym sezonie nie zobaczymy na ekstraklasowyh boiskach. Jeżeli goście zgarną komplet punktów, także w przyszłym sezonie będą mogli być określani przymiotnikiem „ekstraklasowa”.


  • 03.07.2020r.
  • Michał Stompór

Kogo na pewno nie znajdziemy w meczowej kadrze łódzkiego klubu? Rafała Kujawy, Wojciecha Łuczaka, Kamila Rozmusa, Artura Bogusza i Dominika Budzyńskiego – wymienionej piątce zawodników 30 czerwca skończyły się kontrakty. W dzisiejszym starciu zabraknie też Ricardo Guimy, pauzującego za kartki, natomiast do dyspozycji Wojciecha Stawowego wraca Samu Corral. Zamykający tabelę ŁKS bije się o honor, co sprawia, że szkoleniowiec gospodarzy może pozwolić sobie na rotacje i sprawdzanie łódzkiej młodzieży. Zatem kto wybiegnie na murawę stadionu przy Al. Unii Lubelskiej w biało-czerwono-białych barwach?

Bramkarz: Arkadiusz Malarz

Chociaż w meczu z Wisłą Płock między słupkami oglądaliśmy 18-letniego wychowanka Rycerzy Wiosny, Dawida Arndta, w rywalizacji z Białą Gwiazdą do bramki powinien wrócić niesamowicie doświadczony Arkadiusz Malarz. Opiekun gospodarzy przyznał, że chociaż utalentowany golkiper nie zawiódł, numerem jeden cały czas jest były zawodnik Legii, co nie podlega dyskusji. Szkoleniowiec docenił nie tylko czysto sportowe umiejętności 40-letniego piłkarza, ale także jego cechy wolicjonalne. Arndt jest szykowany jako jego zastępca – jeżeli obecny kapitan łodzian nie przedłuży umowy wygasającej w czerwcu 2021 roku, a zawodnik urodzony w Tomaszowie Mazowieckim odpowiednio rozwinie swoje zdolności, powinien z marszu zająć jego miejsce.

Obrońcy: Jan Sobociński, Maciej Dąbrowski, Carlos Moros Gracia, Jan Grzesik

Linia obronna ŁKS-u, oczywiście na papierze, prezentuje się zdecydowanie lepiej niż mogłoby to sugerować miejsce, jakie łodzianie zajmują tabeli. Obaj boczni obrońcy z pewnością znaleźliby zatrudnienie w zdecydowanie mocniejszych ekipach, natomiast duet stoperów tworzą dwukrotny mistrz Polski i wychowanek Valencii, który w tym sezonie dwa razy wpisał się na listę strzelców. Niestety, praktyczna realizacja teorii napotyka spore trudności. Gospodarze do tej pory stracili najwięcej bramek, a kolejne mecze nie dają powodu do wiary w radykalną zmianę niekorzystnej statystyki. W pięciu ostatnich starciach podopieczni Wojciecha Stawowego pozwolili sobie strzelić aż 13 goli, co daje średnią aż 2,6 trafienia przeciwników na rozegrane spotkanie. Sobociński, uznawany za talent pierwszej wody, zaczął popełniać coraz więcej błędów, przez co w pewnym momencie sezonu przylgnęła do niego łatka jednego z najgorszych obrońców całej ligi. Dąbrowski, który na Al. Unii Lubelskiej trafił w lutym, na swoim koncie ma trzykrotnie więcej żółtych kartek niż czystych kont. Najmniej pretensji kibice Rycerzy Wiosny mogą mieć do Carlosa Morosa Gracii, który w zaledwie 12 występach zdobył dwie bramki i zaliczył asystę. Jak możemy ocenić dyspozycję ostatniego z czterech defensorów, Jana Grzesika? Wychowanek warszawskiej Polonii w tym sezonie zanotował 28 pojedynków, co czyni go jednym z najważniejszych zawodników łódzkiej drużyny. Nie zdziwimy się, jeżeli po 25-latka w najbliższym okienku transferowym sięgnie któryś z innych ekstraklasowych zespołów.

Pomocnicy: Przemysław Sajdak, Maciej Wolski, Pirulo

Odejście Daniego Ramireza tak bardzo wstrząsnęło ŁKS-em, że łodzianie, oprócz punktów, stracili też styl, jaki cechował tę drużynę na początku ekstraklasowych rozgrywek. Gdy już w lutym Hiszpana zabrakło, beniaminek zatracił trochę swojej tożsamości, a rozstanie z Kazimierzem Moskalem tylko spotęgowało ten fakt. Poziom sportowy portugalsko-hiszpańskiego zaciągu, którego członkowie pozostali w szatni Stadionu Miejskiego, okazał się niewystarczający i po zaledwie rocznym pobycie na najwyższym szczeblu Rycerze Wiosny wracają do I ligi. W pojedynku z Wisłą zabraknie zawieszonego za kartki Guimy, a miejsce byłego gracza rezerw Sportingu Lizbona powinien zająć Pirulo, który najprawdopodobniej wystąpi w roli fałszywego napastnika lub ofensywnego pomocnika, grającego tuż za nominalną dziewiątką. Nieco niżej zamelduje się 20-letni Przemysław Sajdak, w sierpniu sprowadzony z Puszczy Niepołomice. Dla wychowanka Karpat Krosno mecz z Wisłą Kraków będzie siódmym ligowym spotkaniem w tym sezonie.  Na pozycji defensywnej szóstki niemal na pewno ujrzymy Macieja Wolskiego, który w starciu z Nafciarzami grał niemal w jednej linii ze środkowymi obrońcami.

Skrzydłowi/napastnicy: Adam Ratajczyk, Łukasz Sekulski, Michał Trąbka

Dwa dni temu z zespołem pożegnał się drugi najskuteczniejszy zawodnik ŁKS-u w tym sezonie, czyli Rafał Kujawa (5 bramek). W drużynie nie ma także lidera tej klasyfikacji, czyli Daniego Ramireza (6 goli), co sprawia, że w obecnej kadrze łódzkiego klubu najlepszym strzelcem jest autor czterech trafień, Łukasz Sekulski i to najprawdopodobniej on w potyczce z Białą Gwiazdą zajmie miejsce na szpicy. W roli lewoskrzydłowego powinien wystąpić 18-letni Adam Ratajczyk, a po przeciwnej stronie zobaczymy starszego o pięć lat Michała Trąbkę, który w trwających rozgrywkach pojawił się na boisku 26 razy i zanotował dwie asysty.

Trener Wojciech Stawowy przed meczem z Wisłą jest w niezwykle komfortowej sytuacji, jednak takiego „komfortu” z pewnością nikt mu nie zazdrości – ŁKS walczy o honorowe rozstanie z najwyższym szczeblem. Natomiast podopieczni Artura Skowronka są w zgoła odmiennej sytuacji, gdyż zdecydowanie bliżej im do utrzymania, jednak ciągle nie jest ono pewne. Jeżeli krakowianie chcą w przyszłym sezonie występować w ekstraklasowych szeregach, wyjazd do Łodzi musi zakończyć się zdobyciem co najmniej jednej bramki więcej niż rywale. A przed pierwszym gwizdkiem obie ekipy mają dokładnie takie same szanse na zdobycie kompletu punktów.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV

Pobierz naszą aplikację