Tak gra Lech Poznań

Końcoworoczny maraton zbliża się do mety. W sobotę Biała Gwiazda rozegra swoje ostatnie spotkanie w grudniu - drużyna Białej Gwiazdy uda się do Poznania, by tam zmierzyć się z rywalem z najwyższej półki - miejscowym Lechem.


  • 17.12.2020r.
  • Michał Stompór

Poznaniacy wracają na boisko po zaledwie trzech dniach odpoczynku. W środę podopieczni Dariusza Żurawia mierzyli się z Pogonią Szczecin w zaległym spotkaniu 5. kolejki i doznali dotkliwej porażki. Rywale obnażyli wszystkie słabości Lechitów i wykorzystali dosłownie każdy ich błąd w formacji defensywnej. Czy wysoka przegrana sprawi, że trener Kolejorza zdecyduje się na roszady w podstawowym składzie? Jedyne zmiany, jakie powinniśmy zobaczyć, to te wywołane kontuzjami.


Bramkarz: Filip Bednarek


Letni nabytek Lecha to jedna z tych postaci, której ocena nie jest łatwa. Bednarek niejednokrotnie w fenomenalny sposób ratował swój zespół przed stratą gola, jednak również nie ustrzegł się błędów, które wynikały m.in. ze złego ustawienia między słupkami. Na jego niekorzyść działają także statystyki - były golkiper De Graafschap tylko trzykrotnie zachował czyste konto i aż siedemnaście razy wyciągał piłkę z siatki. Jednak 28-letni bramkarz jest na tyle świadomym piłkarzem, że zdaje sobie sprawę z każdego niepowodzenia i szybko wyciąga wnioski.


Obrońcy: Tymoteusz Puchacz, Đorđe Crnomarković, Ľubomír Šatka, Bogdan Butko


Zestawienie linii obronnej poznańskiej ekipy to swoista loteria, ale jedno jest pewne - nie zobaczymy Thomasa Rogne, który w rywalizacji z Portowcami doznał urazu i opuścił boisko już w pierwszej połowie. Zastąpił go Tomasz Dejewski, który od 42. minuty tworzył parę stoperów z Crnomarkoviciem. To właśnie bardziej doświadczony Serb powinien znaleźć się w podstawowym składzie na mecz z Wisłą. Obok byłego zawodnika Radničkiego Niszu najprawdopodobniej wystąpi Ľubomír Šatka, który w starciu z Pogonią zasiadł na ławce rezerwowych, co niemal na pewno było spowodowane wyłącznie napiętym kalendarzem, więc Słowak wróci do wyjściowej jedenastki już w sobotę. Zdecydowanie więcej problemów sprawia wytypowanie duetu bocznych obrońców. Alan Czerwiński rozpoczął mecz na pozycji prawego defensora, jednak w 66. minucie wychowanek Wisły został przesunięty nieco wyżej, a jego miejsce zajął Bogdan Butko, który zmienił Jakuba Kamińskiego. Czy w takim przypadku to właśnie Ukrainiec ma większe szanse na grę od pierwszych minut na swojej nominalnej pozycji? Niewykluczone, jednak w przypadku poznaniaków niemal każde rozwiązanie jest możliwe. Na lewej flance zobaczymy Tymoteusza Puchacza, który rozegrał pełne 90 minut w pojedynku z drużyną Kosty Runjaicia. W przypadku zdecydowanej większości piłkarzy taki wysiłek uniemożliwiłby im efektywną rywalizację w ciągu kilu następnych dni, jednak 21-latek jest w tym sezonie doskonale przygotowany pod względem kondycyjnym.


Pomocnicy: Pedro Tiba, Dani Ramírez, Jakub Moder


Tercet polsko-iberyjski budzi postrach każdej drużyny w ligowej stawce, jednak tylko wtedy, gdy cała trójka w pełni koncentruje się na swojej pracy. Od każdego z piłkarzy możemy wymagać gry na poziomie przekraczającym ekstraklasowe wymagania, jednak tylko Pedro Tiba niemal nigdy nie prezentuje się poniżej oczekiwań. W przypadku Jakuba Modera na wahania formy z pewnością ogromny wpływ mają ogromne obciążenia fizyczne, jakim w tym roku jest poddany młody pomocnik. Jednak bez względu na meczową dyspozycję 21-latka, w każdym spotkaniu przynajmniej kilka razy próbuje on zaskoczyć bramkarzy rywali potężnymi uderzeniami z dystansu. Równie często na strzały decyduje się Dani Ramírez, jednak Hiszpan zwykle oddaje swoje próby z okolicy 16. metra. Co łączy wspomnianą dwójkę? Statystyki w ofensywie - obaj gracze zdobyli 4 bramki i zanotowali 2 asysty. Dwukrotnie mniej goli, ale za to dwa razy więcej ostatnich podań ma w swoim dorobku Pedro Tiba, który w Poznaniu odpowiada za wyprowadzanie ataków i kontrolę tempa wymiany podań. Jeżeli Lech opiera się na dwóch filarach, to jednym z nich z pewnością jest Portugalczyk.


Skrzydłowi/napastnicy: Filip Marchwiński, Mikael Ishak, Jakub Kamiński


Drugim fundamentem Kolejorza bez wątpienia możemy nazwać Mikaela Ishaka. Gdzie byłby Lech bez 15 goli Szweda? Doświadczony napastnik strzela jak na zawołanie, a w samej lidze siedmiokrotnie pokonał golkiperów przeciwnych ekip. Kto będzie odpowiedzialny za dogrywanie piłki do 27-latka? Najczęściej robią to Pedro Tiba i Dani Ramírez, natomiast skrzydłowi raczej nie notują asyst. W sobotnim spotkaniu zabraknie kontuzjowanego Michała Skórasia, z kolei występ Jana Sykory nie jest pewny. Czech najprawdopodobniej zasiądzie na ławce rezerwowych. W tej sytuacji na prawej flance powinien zagrać Jakub Kamiński, a po przeciwnej stronie zobaczymy Filipa Marchwińskiego. Nie możemy także wykluczyć obecności Mohammada Awwada, który dał dobrą zmianę w Mielcu lub Alana Czerwińskiego, który w potyczce z Pogonią spędził niemal pół godziny w roli prawoskrzydłowego.
Zdecydowanie łatwiej przewidzieć wyjściową jedenastkę krakowskiej Wisły niż Kolejorza, jednak problemy z wytypowaniem podstawowego składu poznaniaków wynikają z niesamowicie intensywnego sezonu w wykonaniu Lecha. Czy Dariusz Żuraw zaskoczy Petera Hyballę niepodziewanymi roszadami? W przypadku wielkopolskiej drużyny niczego nie możemy być pewni.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV