Szot: Chcemy za wszelką cenę wygrać

Już w najbliższą niedzielę o godzinie 15.00 krakowska Wisła rozpocznie ligowe spotkanie ze Stalą Mielec. Mecz z beniaminkiem PKO Bank Polski Ekstraklasy będzie szansą dla Wiślaków do zdobycia pierwszego kompletu punktów w obecnej kampanii. Przed rozpoczęciem meczu porozmawialiśmy z zawodnikiem Białej Gwiazdy - Dawidem Szotem. Zapraszamy!


  • 17.10.2020r.
  • Arek Warchał
  • 400mm

Na co drużyna prowadzona przez trenera Artura Skowronka zwróciła szczególną uwagę jeśli chodzi o przygotowania do spotkania z mielecką ekipą? „Na pewno jest to zespół, który gra ustawieniem innym od pozostałych drużyn w lidze. Najprawdopodobniej wystąpią piątką obrońców, bardzo szeroko grają wahadłowi, wykonują niezwykle dużo dośrodkowań w pole karne, ale jesteśmy na to przygotowani. Wiadomo, że Stal będzie chciała nas w jakimś aspekcie zaskoczyć. Jest tam też w sztabie szkoleniowym Paweł Sikora, który pracował w Wiśle, więc pewnie zdaje sobie sprawę z tego, jakie u nas są mankamenty, ale my jesteśmy dobrze przygotowani do tego meczu. Znamy słabe punkty rywala, ale przede wszystkim skupiliśmy się podczas zajęć na naszych atutach. Chcemy zneutralizować najmocniejsze strony przeciwnika, ale także sprawić, by nasze ataki były groźne” - stwierdził Szot. „Stałe fragmenty gry to na pewno ich główna broń. Myślę, że dużo pracują nad nimi, bo nawet jeśli nie zdobywają po nich bramek, to widać, że mają opracowane schematy. Właśnie po dośrodkowaniach stwarzają sobie sytuacje strzeleckie, więc musimy na ten aspekt zwrócić szczególną uwagę” - zakończył gracz Wisły.

Przełamać serię


Wisła Kraków swój ostatni mecz rozegrała już trzy tygodnie temu, więc przerwa od ligowych emocji z udziałem Białej Gwiazdy jest spora. Czy zdaniem gracza 13-krotnego mistrza Polski może to wpłynąć na formę piłkarzy? „Wiadomo, że przerwa ma znaczenie, lecz nie tylko my znaleźliśmy się w takiej sytuacji. Było to w jakimś sensie utrudnienie, ale myślę, że poradzimy sobie i ta pauza nie będzie widoczna na boisku, bo tak jak wspomniałem wcześniej, dobrze przepracowaliśmy ten okres. Moim zdaniem na treningach wyglądamy bardzo dobrze, więc jestem pełen optymizmu, że w niedzielę osiągniemy dobry wynik” - zapewnił Wiślak. „Nie ma mowy o lekceważeniu przeciwnika. Każdego rywala szanujemy, niezależnie od tego czy jest to Legia Warszawa, czy Lech Poznań lub Stal Mielec. Każdy zespół ma swoje atuty. Musimy podejść normalnie do tego meczu tak, jak do każdego innego spotkania. Mamy także świadomość, w jakiej sytuacji w tabeli obecnie jesteśmy i dlatego za wszelką cenę chcemy wygrać to spotkanie, aby cieszyć się z pierwszych trzech punktów w tym sezonie. Myślę, że może być to ciekawy mecz na przełamanie. Tym bardziej, że rozegraliśmy z mielczanami kilka sparingów w ostatnim czasie, które wygraliśmy i naprawdę fajnie to wówczas wyglądało. Zdaję sobie sprawę, że były to gry kontrolne, a nie ligowe, lecz mam jednak nadzieję, że w niedzielę zaprezentujemy się podobnie” - powiedział gracz Białej Gwiazdy.

Bez 12 zawodnika

Wiślak zwrócił także uwagę na fakt, że w najbliższych spotkaniach ligowych zabraknie kibiców. Zdaniem „Szocika” brak fanów na trybunach będzie sporym utrudnieniem. „Doping fanów tworzy wyjątkową atmosferę. Teraz będziemy grać przy pustych krzesełkach, więc na pewno będzie inaczej. Wcześniej już rozgrywaliśmy mecze bez sympatyków, więc zdajemy sobie sprawę, jak to wygląda. Zdecydowanie lepiej się gra widząc i słysząc fanów swojej drużyny, którzy przebywają wiele kilometrów, by dopingować swój klub. Ale jest jak jest, trzeba się dostosować do sytuacji, która panuje. Każdy był na to przygotowany, że prędzej czy później tak może się wydarzyć” - zakończył.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV

Pobierz naszą aplikację