Przegląd Prasy: Trzy bramki za trzy punkty

Spotkanie 5. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy przyniosło Wiślakom przełamanie i wyczekiwane zwycięstwo odniesione w starciu z Górnikiem Łęczna. Pora sprawdzić, jak sobotnią potyczkę ocenili przedstawiciele mediów.


  • 24.08.2021r.
  • Redakcja

Gazeta Krakowska

„Mecz jeszcze nie rozpoczął się na dobre, a już gospodarze mieli stuprocentową okazję na gola! Po szybkim ataku w sytuacji sam na sam z Pawłem Kieszkiem znalazł się były piłkarz Wisły Michał Mak. Strzelił mocno, ale bramkarz „Białej Gwiazdy” świetnie obronił. Chwilę później z rzutu wolnego Macieja Gostomskiego próbował zaskoczyć Aschraf El Mahdioui. Bramkarz gospodarzy również błysnął formą, odbijając piłkę.

W kolejnych minutach obraz meczu był już taki, że Wisła przejęła inicjatywę i długo rozgrywała piłkę, Górnik czekał na swojej połowie, był mocno schowany. Krakowianie szukali jakiegoś otwierającego podania, ale przy mocno zagęszczonej obronie gospodarzy było to trudne. W 10 min aktywny Konrad Gruszkowski wrzucił jednak piłkę w pole karne, a bliski uzyskania prowadzenia był Felicio Brown Forbes, który trafił w słupek. W 18 min reprezentant Kostaryki strzelał z kolei sprzed pola karnego. Tym razem obok bramki.

W 20 min Wisła dopięła swego, bo w polu karnym Górnika świetnie zachował się Michal Skvarka. Najpierw bardzo dobrze przyjął piłkę po podaniu Mateja Hanouska, później spokojnie ograł Kryspina Szcześniaka, a w końcu z dużym spokojem posłał piłkę do siatki. (…) Goście stwarzali sobie jednak kolejne okazje. W 26 min po akcji Patryka Plewki strzelał Mateusz Młyński. Gospodarzy znów uratował Gostomski, broniąc uderzenie wiślaka z bliska. Miejscowi z kolei byli bezradni. Nie potrafili przenieść ciężaru gry na połowę Wisły, a gdy już udało im się może ze dwa razy wyprowadzić kontratak, to dobrze w bramce „Białej Gwiazdy” spisywał się Paweł Kieszek, który dawał drużynie duży spokój.

(…) Druga połowa świetnie zaczęła się dla Wisły. W 49 min Matej Hanousek podał do Yawa Yeboaha, a ten… Cóż, Ghańczyk po prostu ośmieszył całą obronę Górnika, ogrywając ją w pojedynkę. (…) Efekt był taki, że Yeboah akcję zakończył pewnym strzałem do siatki i „Biała Gwiazda” prowadziła 2:0. Gospodarze po tym golu przed dobre kilka minut sprawiali wrażenie wręcz oszołomionych. Wisła miała natomiast kolejną bramkową okazję, gdy strzelał Patryk Plewka, ale nie trafił. Dopiero wtedy odpowiedział Górnik. Po dośrodkowaniu z prawej strony bliski kontaktowego gola był Damian Gąska, ale piłka po jego strzale głową poszybowała obok słupka.

A niedługo później było już praktycznie „pozamiatane”. Wisła rozegrała świetną akcję, kolejną w tym meczu. Aschraf El Mahdioui podał do Michala Skvarki, a ten swój bardzo dobry występ uświetnił bardzo ładnym prostopadłym podaniem do wychodzącego na czystą pozycję Felicio Brown Forbesa. Napastnik „Białej Gwiazdy” szansy nie zmarnował i w sytuacji sam na sam z Maciejem Gostomskim pokonał bramkarza Górnika.

Gospodarze przegrywali już 0:3, ale grali ambitnie. Wiślacy natomiast byli trochę uśpieni swoim wysokim prowadzeniem. W efekcie w 73 min po akcji Przemysława Banaszaka, Michal Frydrych interweniował tak pechowo, że wpakował piłkę do własnej bramki. Jeśli górnicy zwietrzyli swoją szansę po tym golu, że może jeszcze nie wszystko stracone, to zapału starczyło im tak naprawdę na kilka minut. Bo później Wisła znów przejęła w pełni inicjatywę na boisku i spokojnie, rozgrywając długo piłkę, „dowiozła” prowadzenie do samego końca”.

Interia

„To jednak gospodarze zaczęli od mocnego uderzenia. (…) Później przez 40 minut Górnik niewiele zdziałał w ofensywie, za to Wisła dopięła swego w 20. minucie. Akcję beniaminka przerwał Michal Frydrych, napędził lewe skrzydło krakowian, aż w końcu piłka trafiła do Michala Skvarki. Pomocnik Wisły zgubił przyjęciem Bartosza Rymaniaka, zwodem wywiódł w pole Kryspina Szcześniaka, a na deser pokonał Macieja Gostomskiego.

Wisła po bramce tym razem się nie cofnęła, ale kontrolowała spotkanie. Częściej przebywała na połowie rywali i miała kolejne okazje, a akcję napędzane były głównie skrzydłami, gdzie w końcu pomocnicy dobrze współpracowali z obrońcami. To jednak nie składna akcja, ale indywidualny popis Yaw Yeboaha przyniósł Wiśle drugą bramkę. Ghańczyk umiejętnie przyjął futbolówkę, a później zaczął taniec. Jednego rywala minął, drugiego wziął na zamach, dla kolejnych był za silny i za szybki, a wszystko zakończył strzałem z bliska na 2-0.

(…) Futbolówkę zabrał Aschraf El Mahdioui, momentalnie zagrał ją do Skvarki, Słowak kolejnym prostopadłym podaniem znalazł Forbesa i Górnik był na łopatkach. Beniaminek lekko podniósł głowę po samobójczym trafieniu Michala Frydrycha, ale tym razem - w odróżnieniu od ostatnich meczów - Wisła nie dała odebrać sobie kontroli nad spotkaniem i pewnie zgarnęła zwycięstwo”.

Onet

„Wynik meczu w Łęcznej otworzył Michal Skvarka, który w 20. minucie otrzymał podanie przed 16. metrem, minął obrońcę rywala i wyprowadził Białą Gwiazdę na prowadzenie. Niemal całą pierwszą połowę przeważała Wisła, lecz do siatki rywala ponownie udało się trafić dopiero po przerwie.

W 49. minucie doszło do niesamowitej sytuacji. Yaw Yeboah zdecydowanie zapewnił sobie nominację do gola sezonu. Ghańczyk dosłownie zatańczył z piłką w polu karnym przeciwnika, przed kilkanaście sekund manewrował obrońcami Górnika, aż w końcu przedarł się pod bramkę i wpakował piłkę między słupki.

Kilkanaście minut później do sytuacji sam na sam z bramkarzem wyszedł Felicio Brown Forbes, który nie pozostawił żadnych szans i strzelił trzeciego gola dla Wisły. Honor gospodarzy uratował... Michał Frydrych, który niefortunnie przeciął dośrodkowanie Przemysława Banaszaka w kierunku Bartosza Śpiączki. Ostatecznie Wiślacy zaliczyli udany wyjazd do Łęcznej, inkasując cenne trzy punkty”.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV