Gwiazda rywala: Kamil Biliński

Już w najbliższą sobotę o godzinie 15.00 krakowska Wisła zmierzy się na własnym obiekcie z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Po ostatnim zwycięstwie ze Stalą Mielec w drużynie prowadzonej przez trenera Artura Skowronka chęć odniesienia kolejnej wygranej jest niezwykle duża, jednak zadanie to nie będzie proste. Beniaminek PKO Bank Polski Ekstraklasy pokazał już w tym sezonie, że walczy do samego końca o korzystny rezultat, a jednym z wyróżniających się graczy w zespole Górali jest Kamil Biliński, którego dziś wzięliśmy na tapet.


  • 22.10.2020r.
  • Arek Warchał

Kamil Biliński urodził się 23 stycznia 1988 roku we Wrocławiu. Swoją piłkarską karierę rozpoczynał w juniorskim zespole KS Brochów, po czym później przeniósł się do znacznie bardziej znanego klubu - Śląska Wrocław. Po kilku sezonach spędzonych w zespole Wojskowych, został kilkukrotnie wypożyczany. Najpierw do Gawinu Królewska Wola, a później do Znicza Pruszków, Górnika Polkowice oraz Wisły Płock. W lipcu 2012 roku przeniósł się na zasadzie transferu definitywnego do litewskiego Żalgirisu Wilno, gdzie grał do stycznia 2014 roku. Później wybrał kierunek rumuński i zasilił szeregi Dinama Bukareszt. Po półtora roku wrócił do Polski, zostając graczem Śląska Wrocław, a później Wisły Płock. Kolejnym krokiem w jego karierze był następny wyjazd zagraniczny. Tym razem wybrał Łotwę i zespół Ryga FC. Tam grał do lutego 2020 roku, kiedy to podpisał kontrakt z obecnym beniaminkiem PKO Bank Polski Ekstraklasy - Podbeskidziem Bielsko-Biała.

Zawodnik z sukcesami

Obecny piłkarz beniaminka PKO Bank Polski Ekstraklasy podczas swojej dotychczasowej kariery miał okazję występować już w sporej liczbie klubów, jednak co warte podkreślenia, grał w nich nie bez osiągnięć. W sezonie 2012/13, gdy był piłkarzem Żalgirisu Wilno, od początku trwania ówczesnej kampanii stał się podstawowym graczem wybiegającym w pierwszej jedenastce i znacznie przyczynił się do dobrego wyniku swojego zespołu. Żaligiris z Bilińskim w składzie okazał się najlepszą drużyną w rozgrywkach ligowych, a Polak w 35 kolejkach tylko raz nie pojawił się na murawie. Zdobył wówczas 21 bramek oraz zanotował 6 asyst. W ówczesnym sezonie jego zespół zgarnął także Puchar Litwy.

Kampania 2017/2018 przyniosła zmianę barw na Ryga FC. Mimo że nie miał okazji występować we wspomnianym klubie od początku, to w premierowym sezonie uzbierał osiem ligowych występów, w których dwukrotnie wpisał się na listę strzelców oraz trzy razy wykonał ostatnie podanie przed strzeleniem gola. Ponadto zagrał w półfinale oraz w finale Pucharu Łotwy, a ostatecznie jego klub okazał się najlepszy również w tych rozgrywkach. Również kolejnej edycji rozgrywek Ryga FC nie miała sobie równych. Napastnik we wspomnianym sezonie grał mniej niż w poprzedniej kampanii, ale nadal był to gracz o niemałej skuteczności, ponieważ w 20 meczach uzbierał 5 trafień oraz dwie asysty. Jeśli chodzi o polskie boiska, to Kamil Biliński w sezonie 2008/2009 wraz ze Śląskiem Wrocław zdobył Puchar Ekstraklasy, ogrywając w finale Odrę Wodzisław Śląski 1:0.


Atuty

Kamil Biliński jest piłkarzem, który odznacza się niezwykłą walecznością. Obecny piłkarz Podbeskidzia Bielsko-Biała jest graczem niezwykle doświadczonym, który może pochwalić się dobrym instynktem strzeleckim, co pokazuje również w obecnym sezonie PKO Bank Polski Ekstraklasy. 32-latek potrafi bardzo dobrze się ustawiać na boisku, stwarzając zagrożenie w polu karnym rywala. Zawodnik ma także niezły przegląd pola i dobrze orientuje się w sytuacjach boiskowych, potrafiąc kierować ostatnie podanie do kolegów z drużyny, które w sytuacjach podbramkowych wykorzystują.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV