Guľa: Ważne jest to, co dzieje się na boisku, ale i to, jak reagujemy na treningach i w meczach

Pomimo tego że ostatni ligowy mecz rozegrali na początku kolejki, w ubiegły piątek, to w tym tygodniu Wiślacy mieli wyjątkowo mało czasu na złapanie oddechu. Już w środę 22 września w Mielcu czekać będzie na nich tamtejsza Stal, z którą przyjdzie im się zmierzyć w ramach 1/32 finału Pucharu Polski. Przed wyjazdem na Podkarpacie trener Adrián Guľa odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej.


  • 21.09.2021r.
  • Redakcja
  • B. Ziółkowski

Po ostatnim spotkaniu nie uległa zmianie sytuacja kadrowa zespołu z Krakowa - trener do swojej dyspozycji nadal nie ma Jakuba Błaszczykowskiego, Alana Urygi oraz Nikoli Kuveljicia.

Cel: Stal

Do środowego meczu pucharowego Wiślacy przystępują po przykrej porażce w Poznaniu, gdzie nie zdołali przeciwstawić się aktualnemu liderowi ekstraklasowych zmagań. To, jak przegrana dotknęła piłkarzy Białej Gwiazdy miało swoje odbicie również w mediach społecznościowych, na których zwracali się do kibiców. „Ważne, że następny mecz gramy szybko i możemy pokazać naszą reakcję nie tylko w mediach społecznościowych, co stanowi wyraz odpowiedzialności za wynik, ale i na boisku, gdzie chcemy zaprezentować się jak najlepiej, dlatego naszą ambicją jest zrobienie w Pucharze Polski wszystkiego, by zwyciężyć. To jest na teraz najważniejsze - przygotować drużynę na mecz ze Stalą i wywalczyć awans do następnej rundy” - zaznaczył na wstępie szkoleniowiec Wisły. Czy w związku z tym spodziewać się można znaczących roszad w składzie? „Dla mnie najważniejsze, byśmy byli mocni. Musi być rekcja na to, co się działo w ostatnim meczu, a także reakcja na to, że czeka nas w następnym spotkaniu w niedzielę z Pogonią. Teraz koncentrujemy się na Stali z wizją przygotowania mocnej drużyny, najsilniejszej w danym dniu, dlatego możliwe, że będą zmiany” - powiedział Guľa.

Motywacją jest Wisła

Losowanie par 1/32 finału Pucharu Polski sprawiło, że podopieczni słowackiego szkoleniowca po raz kolejny w dość krótkim okresie czasu mierzyć się będą z zespołem Stali Mielec. Poprzednie starcie zakończyło się z korzyścią dla gospodarzy z Podkarpacia, co może jeszcze bardziej nakręcić Wiślaków. „Myślę, że reakcja na Stal była odpowiednia, drużyna dobrze reagowała jakościowo już w następnych rywalizacjach, tj. z Górnikiem Łęczna, z Legią, z Lechią. Ta rywalizacja jest fajna, ale zawsze chcę pracować tak, by największą motywacją było zwycięstwo Wisły, a jeśli przeciwnikiem jest drużyna, która wygrała z nami wcześniej, może to być większą motywacją. Najważniejsze, byśmy mieli ambicję zagrania jak najlepiej dla Wisły” - stwierdził słowacki trener, odnosząc się również do tego, czy fakt, że Biało-Niebiescy mają mniej czasu na regenerację po ostatnim meczu ligowym może zrobić różnicę: „Może to stanowić różnicę w tym konkretnym meczu, jeśli nasza drużyna będzie aktywna i jeśli zagra tak intensywnie, że będzie to czuć przeciwnik. Wierzę, iż te dwa dni mogą mieć znaczenie, ale musimy to pokazywać naszą intensywnością”.

Wierni swojej filozofii

Po niezłym okresie trzech meczów Wiślaków bez porażki przyszedł zimny prysznic w starciu z Kolejorzem, co może niejako stanowić potwierdzenie podnoszonych przez niektórych głosów o braku stabilizacji większości ekstraklasowych drużyn. „To właśnie dla nas wyzwanie, byśmy pracowali nad stabilizacją. Ważne, żeby poprawiać nasze przygotowanie i przygotowanie zawodników, ale dziś już koncentrujemy się na Stali Mielec i istotne jest, byśmy mieli czyste głowy na ten mecz. Oczywiście, podobnie jak spotkania z Napoli, z Rakowem, z Legią, z Lechią, z Lechem są dla nas ważne, żebyśmy zobaczyli szybkość, intensywność i elementy, w których mamy szerokie pole do zrobienia progresu. To jest najważniejsze  - nie tylko to, co dzieje się na boisku, ale i to, jak reagujemy na treningach i przede wszystkim w meczach” - skomentował Guľa, który zapytany został również o możliwe modyfikacje w sposobie prowadzenia gry w poszczególnych starciach z danymi rywalami: „Teraz trudno na to odpowiedzieć, ale ja wiem, dlaczego tu jestem, rozmawialiśmy o tym, jak chcemy wyglądać i grać. Oczywiście brane są pod uwagę małe korekty w taktyce, fizyczności, mentalności - to istotne dla rozwoju zawodników i trenerów. Ważne, że zawsze chcemy grać według wizji, jaką ma klub. Oczywiście, jeśli chodzi o taktyczne zmiany, musimy brać pod uwagę rodzaj zawodników, typ przeciwnika, jaką jakość może pokazywać, jak mogą prezentować się poszczególni piłkarze i co będziemy mogli wykorzystać w następnym meczu. Myślę, że zmiana filozofii w ogóle to nie jest dobra droga, ale oczywiście musimy wszystkie informacje analizować, wyciągać wnioski, aby robić zmiany i korekty w ustawieniu czy detalach taktycznych”.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV