Filipek: Byliśmy drużyną i to jest recepta na sukces

W ramach 10. kolejki Centralnej Ligi Juniorów U-18 Wisła Kraków podejmowała na boisku w Myślenicach drużynę Korony Kielce. Emocjonujący pojedynek zakończył się po myśli Wiślaków, którzy zdołali odwrócić losy meczu i pokonali gości ze stolicy województwa świętokrzyskiego 2:1. Po zakończonym spotkaniu postawę swoich podopiecznych ocenił trener Adrian Filipek.


  • 17.10.2020r.
  • Jakub Sumera
  • 400mm

Sobotnie spotkanie o wiele lepiej zaczęli goście z Kielc, którzy jako pierwsi objęli prowadzenie. Wiślacy potrafili jednak odwrócić losy pojedynku i po końcowym gwizdku mogli cieszyć się z kolejnych trzech punktów. „Cieszy nas przede wszystkim fakt, że wygraliśmy i trzy punkty zostały z nami. Potrafiliśmy sobie stworzyć bardzo dużo sytuacji strzeleckich i mam pretensje do zawodników, że tego nie wykorzystaliśmy, bo mogliśmy o wiele wcześniej zamknąć to spotkanie. Z kolei Korona dochodziła do swoich sytuacji przede wszystkim po naszych błędach i jeden z nich potrafiła wykorzystać” - rozpoczął trener Filipek.

W jedności siła

Do meczu z Koroną Wisła podchodziła bez kilku wartościowych zawodników, jednak udało jej się wyjść zwycięsko z tego pojedynku. Opiekun młodych Wiślaków docenił zaangażowanie swoich graczy, którzy w starciu z Koroniarzami tworzyli monolit. „Przed tym spotkaniem mieliśmy swoje problemy kadrowe, a wpływ na nie miały różne czynniki, które ograniczyły nam pole manewru w doborze wyjściowego składu, jednak ci zawodnicy, którzy wybiegli na boisko dali radę i z tego się bardzo cieszę. Powiedziałem im przed meczem, że niezależnie od tego, co się będzie działo musimy być jednością, musimy się nawzajem wspierać, a jeśli któryś z zawodników czuje się pewniej, aby tę pewność przelał na swoich kolegów. Właśnie tak funkcjonowaliśmy i dzięki temu odnieśliśmy zwycięstwo. Byliśmy drużyną i to jest recepta na to, jak mamy podchodzić do następnych meczów, żeby zwyciężać” - stwierdził szkoleniowiec.

Gotowi na każde warunki


Pojedynek z kielczanami rozegrany został na boisku ze sztuczną murawą. Szkoleniowiec Białej Gwiazdy zapewnił jednak, że jego drużyna była w pełni przygotowana do rywalizacji na tej nawierzchni. „Byliśmy gotowi do gry na sztucznym boisku, a przed spotkaniem trenowaliśmy właśnie na tym rodzaju murawy. Są czynniki od nas niezależne, na które nie mamy wpływu, dlatego robiliśmy cały czas swoje. Jako drużyna chcemy przede wszystkim skupiać się na tych rzeczach, na które mamy wpływ, czyli naszą grę, zachowania boiskowe oraz reakcje na zaistniałe sytuacje” - zakończył swoją wypowiedź trener Adrian Filipek.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV

Pobierz naszą aplikację