Dwugłos trenerski: Wisła - Śląsk

Nie tak kibice krakowskiej Wisły wyobrażali sobie sobotnią noc. Piłkarze Białej Gwiazdy okazali się wyraźnie słabsi od rywala - Śląska Wrocław. Zawodnicy Wojskowych pokonali zespół spod Wawelu aż 5:0. Trzy bramki zdobył Erik Exposito, a po jednym golu dołożyli Marcel Zylla oraz Diogo Verdasca. Co po meczu powiedzieli szkoleniowcy obu ekip?

 


  • 24.10.2021r.
  • A. Warchał

Adrián Guľa - Wisła Kraków

Trener krakowskiej Wisły w pierwszych słowach konferencji zwrócił się do fanów Wisły Kraków, którzy zawsze okazują drużynie wsparcie - niezależnie od wyniku. „Z mojej strony chciałbym powiedzieć, że przepraszamy kibiców za to, co się stało na boisku. Nie jest to to, co zawodnicy prezentują na treningach oraz to, czego oczekujemy od naszego zespołu w trakcie meczów. Oczywiście jest to bardzo trudny moment dla nas. Czujemy pełną odpowiedzialność za wynik” - powiedział trener Wisły. „Mieliśmy sporo problemów kadrowych, ale nie chcę mówić, że jest to główny powód naszej złej postawy w tym meczu. Aschraf był przeziębiony, Jan Kliment już w piątek nie trenował z drużyną z powodu choroby. Felicio Brown Forbes także do meczu podszedł bez stuprocentowego przygotowania. Zagrał, bo nie mieliśmy wielu rozwiązań. Dwie szybkie bramki były dla nas bardzo dużym ciosem i nie daliśmy rady w ostatnich minutach dogonić wyniku” - kontynuował.

„Myślę, że największy problem był w koncentracji. Kiedy drużyna traci trzy bramki, rywal zyskuje na pewności siebie. W naszym składzie było wielu doświadczonych zawodników, ponieważ czuliśmy odpowiedzialność i chcieliśmy wywalczyć dobry wynik przed własną publicznością, ale życie pokazało, że nie była to dobra decyzja. Myślę, że tak jest w sporcie. Przeciwnik wykorzystuje jedną czy dwie sytuacje, do tego dochodzą nasze błędy, brak agresji, doskoku i współpracy w defensywnie. Graliśmy z czterema stoperami i straciliśmy pięć bramek. W późniejszym etapie meczu przeszliśmy na dobrze nam znane ustawienie 4-3-3, ale brak koncentracji w kilku sytuacjach spowodował, że wysoko przegraliśmy” - kontynuował opiekun Wisły.

Dobre statystyki wypracował w sobotnim meczu Alan Uryga, który nie może być jednak zadowolony z rezultatu towarzyszącego jego powrotowi na R22. „Alan jest przyszłością tego klubu. Musimy maksymalnie wykorzystać takich piłkarzy jak on i zrobić szybką analizę. Ciesze się, że Alan wrócił po kontuzji. Sam żołnierz nie jest jednak w stanie walczyć” - zakończył.

Jacek Magiera - Śląsk Wrocław

„Śląsk Wrocław był dzisiaj bardzo dobrze dysponowany, co widzieliśmy. Bardzo się cieszmy z tego powodu, wygraliśmy zasłużenie. Byliśmy takim zespołem, który wiedział co robić na boisku od pierwszej do ostatniej minuty, stąd też zwycięstwo w Krakowie z dobrym zespołem, który miał udaną passę w ostatnim czasie i widać, że jest coraz lepiej prowadzony przez trenera. Najistotniejsze dla nas jest to, że po dwóch meczach, gdzie nie zdobyliśmy punktów, rozegraliśmy bardzo dobre zawody i dyspozycję udokumentowaliśmy pięcioma golami i co najważniejsze - trzema punktami” - kontynuował.

W sobotnim meczu Śląskowi Wrocław udało się aż pięciokrotnie trafić do siatki Wisły Kraków. Co zatem było kluczem do zwycięstwa? „Jestem zadowolony z postawy swoich zawodników, jak chociażby z Petra Schwarza, który prezentował poziom zbliżony do m.in. Roberta Picha. Wszyscy zagrali dobrze, szczególnie jeżeli chodzi o odbiór piłki. Po każdym odbiorze staraliśmy się szukać przestrzeni, które były wolne i pozostawione przez zawodników Wisły” - zaznaczył Magiera. „Analizowaliśmy grę przeciwnika i wiedzieliśmy z jakim planem przyjechać do Krakowa. Drużyna zrealizowała go bardzo dobrze. Tym bardziej z tego się cieszymy. Każdy zawodnik cieszył się z gry. Cieszy skuteczność Erika Exposito, który strzelil trzy gole i dalej się rozwija” - zaznaczył Magiera.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV