Dwugłos trenerski: Wisła - Lechia

Piłkarze krakowskiej Wisły po raz kolejny udowodnili, że warto jest walczyć o korzystny rezultat do ostatniego gwizdka sędziego. Mimo dwubramkowej straty Białej Gwieździe w ostatnich sekundach meczu udało się doprowadzić do wyrównania, dzięki czemu spotkanie z Lechią Gdańsk przyniosło obu klubom po jednym punkcie. Co po zakończeniu gry powiedzieli szkoleniowcy obu ekip?


  • 12.09.2021r.
  • Redakcja

Tomasz Kaczmarek - Lechia Gdańsk

Trener Lechii Gdańsk w pierwszych słowach w pozytywny sposób wypowiedział się na temat gry swojej drużyny, która w niedzielę przy R22 debiutowała pod jego wodzą. „Byliśmy naprawdę dobrym zespołem. Nie chodzi tylko o to, by dowieźć wynik do samego końca, chociaż wiadomo, iż jest częścią piłki nożnej. Ważne jest także, by tworzyć dobry zespół, który prowadzi grę, wygrywa 2:0 i kontroluje ten mecz. To wszystko jest procesem, którego się podjęliśmy i myślę, że mamy powody, by myśleć optymistycznie” - skomentował trener Lechii. „Wisła była wymagającym przeciwnikiem, który nie zwątpił w swoje umiejętności. Wiadomo, że gdybyśmy strzelili bramkę na 3:0, to zamknęlibyśmy ten mecz i byłby tak naprawdę koniec. Mojemu zespołowi należy się szacunek za pracę i za odwagę, którą pokazaliśmy we właściwych momentach. Nigdy nie jest łatwo oddać punkty w ostatniej akcji meczu, ale taka jest piłka i musimy popracować, żeby takie rzeczy zdarzały nam się w przyszłości coraz rzadziej” - powiedział Kaczmarek.

Adrián Guľa - Wisła Kraków

„Myślę, że był to ciekawy mecz dla kibiców, towarzyszyło mu dużo emocji. Drużyna pokazała charakter i oczywiście jakość piłkarską. Uważam, że byliśmy lepsi w całym spotkaniu, ale akceptujemy ten punkt. Ważne w piłce nożnej jest to, by wykorzystywać sytuacje, co zrobił przeciwnik. Dokonaliśmy dobrych zmian, lecz muszę także podkreślić rolę zespołu, który wspierał się przez cały mecz. Nie zapominam też o kibicach dopingujących nas do samego końca, za co bardzo im dziękuję” - rozpoczął Gula

W niedzielnym meczu krakowska Wisła była drużyną, która wielokrotnie mogła zagrozić rywalowi za pomocą stałych fragmentów gry, ale rywale skutecznie odpierali zagrożenie. „Brakowało nam pewności siebie przy rzutach rożnych, a także timinigu przy wykonywaniu krótko stałych fragmentów gry. Był to dla nas pierwszy mecz, w którym byliśmy tak bardzo aktywni i mieliśmy tak dużo sytuacji. Cieszę się, że drużyna wykorzystała szansę w ostatniej akcji meczu” - zaznaczył Adrián Guľa.

Przez większość doliczonego czasu gry utrzymywał się wynik 2:1 dla Lechii Gdańsk, jednak w ostatniej akcji meczu udało się Michalowi Frydrychowi trafić do siatki rywala. Defensor Białej Gwiazdy po raz kolejny pokazał swój kunszt strzelecki i dał swojemu zespołowi ważny punkt. „Michal jest liderem, ma doświadczenie z silnych kubów, jak Slavia Praga. Cieszę się, że nie tylko w defensywnie, ale również w ofensywnie spisuje się dobrze” - skomentował trener Wisły, który wspomniał także o wsparciu, jakie Jakub Błaszczykowski otrzymał od kolegów z zespołów: „Pragnę wspomnieć również o solidarności, jaką pokazali piłkarze Wisły, którzy wybiegli na rozgrzewkę w koszulce dedykowanej naszemu kapitanowi. Dla nas bardzo ważne jest właśnie to, abyśmy byli wszyscy razem i ten sposób funkcjonowali. Wtedy możemy zrobić dodatkowy progres”.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV