Był taki mecz: Lechia Gdańsk - Wisła Kraków 0:1 (14.10.1962)

Już w najbliższą sobotę podopieczni trenera Petera Hyballi udadzą się do Trójmiasta, gdzie w ramach 21. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy zmierzą swoje siły z zespołem gdańskiej Lechii. Zanim jednak piłkarze obu zespołów wybiegną na murawę Areny Gdańsk, postanowiliśmy przypomnieć spotkanie, które odbyło się 14 października 1962 roku właśnie w Grodzie Neptuna.  


  • 11.03.2021r.
  • J. Sumera

W 8. serii gier w sezonie 1962/1963 krakowska Wisła zameldowała się nad Zatoką Gdańską, by stanąć naprzeciw ekipy Biało-Zielonych i w starciu z nimi poszukać pierwszego zwycięstwa w trwającej edycji rozgrywek. W osiągnięciu tego celu pomóc mieli zaufani zawodnicy, których trener Mieczysław Gracz posłał na boisko przy ulicy Traugutta.  

Mocne otwarcie

Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia piłkarzy spod Wawelu, którzy wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego ruszyli do zdecydowanych ataków. Taka postawa stosunkowo szybko, bo już w 3. minucie, przyniosła krakowianom rzut karny, który pewnie wykorzystał Władysław Kawula, dając swojej drużynie jednobramkowe prowadzenie. Szybko stracona bramka wybiła z rytmu Lechistów, którzy starali się wrócić na właściwe tory, lecz poszukujący kolejnych trafień krakowianie skutecznie im to uniemożliwiali.

Niezawodny tercet

Po kwadransie gry gospodarze coraz mocniej zaczęli dochodzić do głosu, częściej utrzymywali się przy piłce i zawiązywali składne akcje, ale te spotykały się z mocnym oporem wiślackiego tercetu obronnego - Fryderyka Monicy, Władysława Kawuli oraz Zbigniewa Budki – którzy ofiarnymi interwencjami hamowali jakiekolwiek zapędy ze strony Biało-Zielonych, dzięki czemu do szatni w lepszych nastrojach schodzili goście z Krakowa.  

Konsekwentnie i zwycięsko 

Zaraz po przerwie piłkarze z Grodu Kraka postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i ponownie przejęli inicjatywę, chcąc po raz drugi znaleźć sposób na pokonanie Mieczysława Sztuki, lecz golkiper ekipy znad Zatoki Gdańskiej zachowywał czujność i swoimi interwencjami podtrzymywał szansę swojej drużyny na osiągnięcie korzystnego rezultatu. Ofensywa gdańszczan czyniła wszelkie starania, by tak się właśnie stało, jednak krakowski mur pozostał nienaruszony już do końca spotkania, które w finalnym rozrachunku zakończyło się pierwszym w sezonie 1962/1963 triumfem Białej Gwiazdy.

Lechia Gdańsk – Wisła Kraków 0:1 (0:1)
0:1 Kawula 3’ (k.) 

Lechia Gdańsk: Sztuka  Szyndlar, Korynt, Wierzyński  Musiał, Nowicki  Maksymiuk (Śrubka), Apolewicz, Charczuk, Frąckiewicz, Wieczorkowski 

Wisła Kraków: Karczewski  Monica, Kawula, Budka  Wójcik, Zalman  Machowski, Lach, Sykta, Studnicki, Pstruś 

Fotogalerie

Wisła Kraków TV