2. kolejka Centralnej Ligi Europy: Wisła Kraków BF jedzie do Pragi

W najbliższy weekend zawodnicy Wisły Kraków Blind Football wezmą udział w drugiej kolejce rozgrywek Ligi Centralnej Europy. Turniej zostanie rozgrany w Pradze, a o kwestiach z nim związanych opowiedział Mateusz Krzyszkowski - zawodnik wiślackiej sekcji Blind Football.


  • 15.10.2021r.
  • B. Juruć

O faworytach

2. kolejka Centralnej Ligi Europy będzie kolejną okazją do sprawdzenia swoich umiejętności na tle renomowanych rywali, którzy już w najbliższy weekend przetestują formę zawodników Białej Gwiazdy. Jak na tę rywalizację zapatruje się zawodnik wiślackiej sekcji Blind Footballu? „Ostatni raz spotkaliśmy się z tymi drużynami dwa lata temu i nie wiemy, czy nasi rywale wystąpią w takich samych składach, jak ostatnio. Po takim czasie nie możemy ocenić poziomu, jaki zaprezentują, ponieważ treningi to jedno, a na boisku pojawią się dodatkowo emocje i ta gra będzie wyglądała zdecydowanie inaczej. Na podstawie turniejów sprzed przerwy pandemicznej można powiedzieć, że zarówno my, jak i drużyna Śląska Wrocław z pewnością należymy do ścisłej czołówki w lidze. Najważniejszy aspekt to jednak ta długa przerwa. Dwa lata to przepaść i jakiekolwiek próby przewidywania, w jakiej formie stawią się nasi rywale to wróżenie z fusów. Można zatem oczekiwać, że poziom będzie wyrównany, ponieważ obecnie wszyscy wznawiają rozgrywki” - rozpoczął Krzyszkowski.

O przygotowaniach

Po występie na mistrzostwach Europy zawodników krakowskiej Wisły czeka kolejne wyzwanie. Tym razem w koszulce z białą gwiazdą na piersi zaprezentują się podczas drugiej kolejki Centralnej Ligi Europy, która odbędzie się w Pradze. Jak przebiegały przygotowania do występu w stolicy Czech? „Skupiliśmy się przede wszystkim na tym, żeby wyczyścić głowy po mistrzostwach Europy w Rumunii. Chcieliśmy oddzielić kwestię reprezentacji od występów klubowych. W Bukareszcie wystąpiliśmy z orłem na piersi i niestety nam nie poszło, a w weekend jedziemy na turniej jako Wisła Kraków i mamy nadzieję, że tamte demony nie będą nam teraz towarzyszyły. Jeżeli chodzi o konkretne elementy, to szlifowaliśmy to, co zaczęliśmy wprowadzać na zgrupowaniu kadry. Stanowimy w niej liczną grupę i styl gry jest w dużym stopniu oparty na nas. Skupiliśmy się na bronieniu strefowym, które jest bardzo trudnym elementem do nauczenia się w grze, bo komunikacja musi być na dobrym poziomie. W Rumunii nie poradziliśmy sobie z gospodarzami, nie daliśmy rady Grekom, ale zobaczyliśmy, jak te zespoły grają i na co trzeba zwracać uwagę. Pracowaliśmy też nad tą komunikacją. Każdy klasowy zespół buduje się od fundamentów, czyli od obrony, więc jeśli będziemy w stanie zneutralizować ataki rywala, to przy wyjściu jednego czy dwóch zawodników do ofensywy możemy strzelić bramkę i zachować czyste konto” - kontynuował.

O celach na turniej

Na koniec Wiślak opowiedział o celach zespołu związanych z występem w Centralnej Lidze Europy. „Na ten moment na naszym koncie znajduje się siedem oczek i mamy nadzieję, że przywieziemy z Pragi przynajmniej drugie tyle. Wiemy, na co nas stać, jednak zdajemy sobie też sprawę, z jakimi problemami się borykamy. Chodzi tutaj przede wszystkim o kwestie zdrowotne, dlatego może się okazać, że w piątek nie wystąpimy w swoim optymalnym składzie. Wiem jednak, że bez względu na okoliczności damy z siebie wszystko. Wróciliśmy z Rumunii bogatsi o pewne doświadczenia, więc wiedzieliśmy, na czym się koncentrować podczas treningów. Mamy do rozegrania trzy mecze, podczas których chcemy zaprezentować się z dobrej strony i jak najlepiej zapunktować” - zakończył Mateusz Krzyszkowski.

W turnieju, który odbędzie się w dniach 16-17 października, wezmą udział drużyny Wisła Kraków Blind Football, Śląsk Wrocław Blind Football, BSC Praga oraz LASS Budapeszt.

Życzymy powodzenia!

Fotogalerie

Wisła Kraków TV